Media: To będą najgroźniejsze rywalki Świątek w Roland Garros

Drugi turniej wielkoszlemowy w tym sezonie zbliża się wielkimi krokami. Po zakończonym w miniony weekend turnieju WTA 1000 w Rzymie, gdzie triumfowała Elina Switolina bardzo trudno o wskazanie wąskiego grona faworytek do zwycięstwa w Roland Garros. Warto jednak zwrócić uwagę na cztery zawodniczki, które nie znajdują się na szczycie rankingu WTA. O kim mowa?
Italian Open tennis tournament, Elina Svitolina
ALESSANDRO DI MEO / PAP/EPA

Najważniejszy turniej na kortach ceglanych w kalendarzu WTA oraz ATP rozpocznie się lada moment. Po tzw. próbie generalnej przed paryską imprezą, czyli turnieju w Rzymie bardzo trudno jednoznacznie wskazać, która z zawodniczek do rywalizacji we Francji startować będzie jako największa faworytka.

Zobacz wideo Łukasz Piszczek w Sport.pl+

Cztery faworytki spoza czołówki

Portal "yardbarker.com" przedstawił cztery zawodniczki, które ich zdaniem mogą sprawić olbrzymią niespodziankę, bądź sporo namieszać w drabince turniejowej. Pierwszą, naturalną po ostatnich wydarzeniach kandydatką jest oczywiście Elina Switolina. Ukrainka jest obecnie w znakomitej dyspozycji, co potwierdziła wygrywając turniej w Wiecznym Mieście. "Switolina przyjeżdża do Paryża w świetnej formie po zdobyciu tytułu w Italian Open, w którym pokonała w finale Coco Gauff, a także Igę Świątek i Elenę Rybakinę. Już niedługo jej uwaga skupi się na Roland Garros, gdzie wyrasta na jedną z niedocenianych zawodniczek zdolnych do osiągnięcia sukcesu" - pisze portal.

I trudno tutaj o polemikę, zważywszy, iż Switolina w trzech turniejach rozegranych w tym roku na mączce (z wyłączeniem Billie Jean King Cup w Gliwicach) dwukrotnie dotarła co najmniej do półfinału. Tylko w Madrycie jej się nie powiodło, odpadając w pierwszym meczu przeciwko Węgierce Annie Bondar. "Switolina ma teraz idealny bilans 8-0 w finałach na kortach ziemnych, a w tym roku na tej nawierzchni ma bilans 8-2. Taka regularność sprawia, że jest nie tylko czarnym koniem – stanowi realne zagrożenie" - czytamy.

Kolejną zawodniczką, która w ostatnich tygodniach udowodniła swoją moc jest inna Ukrainka, Marta Kostiuk. 23-latka w znakomitym stylu wygrała inny "tysięcznik" poprzedzający Roland Garros, a więc turniej w Madrycie. Z rywalizacji w Rzymie musiała się wycofać przed jej rozpoczęciem. Powodem takiej decyzji były problemy zdrowotne. "To boli. Po najlepszym okresie w karierze nie mogłam doczekać się występu w Rzymie. Ciało czasami ma jednak inne plany. Przez ostatnich kilka dni zmagałam się z problemami z biodrem. Do tego moja kostka nie jest jeszcze w pełni sprawna, więc nie ma sensu się forsować" - pisała wówczas na "Instagramie" podopieczna polskiej trenerki Sandry Zaniewskiej.

Kostiuk zwycięstwo w stolicy Hiszpanii poprzedziła triumfem w halowym turnieju na ceglastej nawierzchni w Rouen. "Kostiuk zajmuje obecnie 15. miejsce w światowym rankingu i jest na fali wznoszącej. Na początku Rolanda Garrosa będzie musiała ją udowodnić" - pisze portal "yardbakker.com".

Wielki Szlem na pożegnanie?

Na etapie półfinału rywalizację w Rzymie zakończyła Sorana Cirstea. Forma Rumunki zdaje się piąć w górę, co może zwiastować znakomity występ w stolicy Francji. W ostatnim czasie "na jej rozkładzie" znajdują się takie zawodniczki jak Aryna Sabalenka, Jelena Ostapenko czy Linda Noskova. Wszystkie trzy tenisistki łączy fakt, iż kolejno odpadały z turnieju we Włoszech po meczu z Cirsteą.

"Rumunka planuje przejść na emeryturę z końcem roku, ale chce, żeby jej ostatnia kampania była niezapomniana, biorąc pod uwagę jej ostatnie osiągnięcia" - czytamy. W austriackim Linz triumfowała w rywalizacji deblowej w parze z Shuai Zhang.

W tym samym mieście, lecz w rywalizacji singlowej najlepsza okazała się być Mirra Andriejewa. 18-latka od dłuższego czasu zaliczana jest do światowej czołówki tenisa. W części sezonu rozgrywanej na mączce Rosjanka prócz trofeum w Austrii dotarła do finału w Madrycie. W Rzymie uległa w ćwierćfinale Amerykance Coco Gauff. "19-latka pokazała już, że może rywalizować z najlepszymi, odrabiając straty i pokonując Świątek i Ostapenko na kortach ziemnych w tym sezonie. To przyciągnęło uwagę wielu osób na całym tourze. Andriejewa dotarła do półfinału Rolanda Garrosa dwa lata temu i od tego czasu stale się rozwija. Cierpliwość jest kluczowa w przypadku młodych zawodniczek, ale ona już osiągnęła imponujące wyniki" - pisze portal o Rosjance.

Czołówka w grze

Z pewnością do grona faworytek należy dołączyć liderkę rankingu WTA Arynę Sabalenkę, Jelenę Rybakinę, Igę Świątek czy Coco Gauff. Wciąż należy pamiętać o pozostałych tenisistkach z czołówki rankingu.

Roland Garros startuje w niedzielę 24 maja. Nim tenisistki i tenisiści rozpoczną rywalizację w drabince głównej turnieju, przez cały tydzień odbywać się będą kwalifikacje, uprawniające do udziału w imprezie. Finał singlowej rywalizacji kobiet zaplanowano na sobotę 6 czerwca, zaś mężczyzn 7 czerwca. Tytułu z ubiegłego roku bronić będzie Coco Gauff. Wśród panów nie ujrzymy zwycięzcy pasjonującego finału sprzed roku, a więc Carlosa Alcaraza, który zmaga się z kontuzją.

Więcej o: