Tenisista walczy z chorobą. 30 razy dziennie w toalecie

Alexandre Muller to zawodnik, którego zagorzali fani tenisa powinni kojarzyć. Francuz ujawnił, że zmaga się z chorobą Leśniowskiego-Crohna, a ta potrafi niszczyć organizm. Szczegóły, które podał 105. tenisista rankingu ATP, są przykre.
Alexandre Muller
Fot. REUTERS/Ciro De Luca

Alexandre Muller, cytowany przez profil First Serve na platformie X, opowiedział o najtrudniejszych momentach swojej walki z chorobą Leśniowskiego-Crohna. Jak przyznał, w najgorszych okresach chodził do łazienki nawet "30 razy dziennie". Problemy zdrowotne powodowały u niego ogromne wyczerpanie, odwodnienie, silne bóle brzucha oraz znaczną utratę wagi. Francuz zdradził również, że nawet podczas meczów musi bardzo ostrożnie kontrolować poziom nawodnienia, ponieważ objawy mogą nagle się nasilić.

Zobacz wideo Daria Abramowicz może zostać z Igą Świątek do końca! "Bardzo jej ufa"

Muller musi mierzyć się z wieloma wyzwaniami

Dla tenisisty rywalizującego przez cały rok w cyklu ATP Tour takie problemy stanowią ogromne wyzwanie. Ciągłe podróże, zmiany stref czasowych, intensywny wysiłek i konieczność regularnej regeneracji sprawiają, że choroba może znacząco wpływać nie tylko na dyspozycję fizyczną, ale również na regularność wyników i ogólną formę sportową.

Wyznanie Mullera rzuca także nowe światło na jego ostatnie wyniki. Francuz zanotował serię pięciu porażek z rzędu, jednak teraz łatwiej zrozumieć, że za wahaniami formy mogą stać nie tylko kwestie sportowe, ale również codzienna, niewidzialna dla kibiców walka o normalne funkcjonowanie.

Mimo problemów zdrowotnych Muller wciąż utrzymuje się na wysokim poziomie światowego tenisa. Obecnie zajmuje 105. miejsce w rankingu ATP, choć w przeszłości był sklasyfikowany znacznie wyżej. Najlepszy moment w karierze osiągnął, awansując na 41. pozycję światowego rankingu.

Muller wygrał jeden turniej rangi ATP

Francuz ma również na swoim koncie trzy finały turniejów ATP. Największy sukces odniósł w 2025 roku, kiedy triumfował w turnieju w Hongkongu. W finale pokonał wówczas Keia Nishikoriego, sięgając po najcenniejszy tytuł w swojej dotychczasowej karierze. W każdym z turniejów wielkoszlemowych docierał w grze pojedynczej maksymalnie do drugiej rundy.

Historia Mullera pokazuje, jak wiele często pozostaje niewidoczne dla kibiców obserwujących jedynie wyniki i rankingowe liczby. Francuz każdego dnia mierzy się nie tylko z rywalami po drugiej stronie siatki, ale również z poważną chorobą, która potrafi odebrać siły do normalnego funkcjonowania. Tym większy szacunek budzi fakt, że nadal jest w stanie rywalizować na poziomie ATP Tour.

Więcej o: