- Obecnie nie sądzę, żeby jakikolwiek trener wytrzymał z Emmą Raducanu dłużej niż sześć miesięcy. Wygląda na to, że jest trudną zawodniczką we współpracy. Kolejne znane nazwiska sobie nie poradziły, znaków zapytania wokół niej nie brakuje - mówił ostatnio Tony Fairbairn, dziennikarz śledzący karierę młodej tenisistki, w rozmowie ze Sport.pl. Choć Brytyjka ma dopiero 23 lata, to na koncie współpracę z aż... dziewięcioma trenerami! Od Australian Open 2026, a więc rozstania z Francisco Roigem, obecnym szkoleniowcem Igi Świątek, nie miała głównego trenera. I w końcu go znalazła, a właściwie... dość niespodziewanie wróciła do szkoleniowca z przeszłości.
Już na początku maja media informowały, że najpewniej dojdzie do ponownej współpracy Raducanu z Andrew Richardsonem. To szkoleniowiec, z którym sięgnęła po największy sukces w karierze, a więc US Open 2021. Chwilę później ich drogi niespodziewanie się rozeszły, a eksperci sugerowali, że Brytyjka chce bardziej doświadczonego trenera. I choć z takimi współpracowała, to owoców z tego nie było.
Teraz potwierdziła, że znów w jej sztabie zasiądzie Richardson. Ten zrezygnował z pracy w Ferrer Tennis Academy w Hiszpanii. - Jestem wdzięczna za to, że byłam w stanie odnowić kontakt z kimś, kto zna mnie już od ponad dekady. Nie mogę się doczekać, aby wspólnie budować tę nową wersję mnie - zakomunikowała, cytowana przez tennis365.com. Właśnie w hiszpańskiej akademii Brytyjka trenowała w poprzednim miesiącu. Najpewniej już tam rozpoczęła się ich współpraca.
Zobacz też: Świątek dla Sport.pl po porażce ze Switoliną. "To nie jest takie oczywiste".
Gdzie współpraca trenera z tenisistką będzie teraz kontynuowana? Richardson "zadebiutuje" w sztabie Raducanu już za kilka dni. Tenisistka zgłosiła się do turnieju w Strasbourgu, który będzie dla niej pierwszym, a zarazem ostatnim sprawdzianem przed Roland Garros. W tym sezonie na kortach ziemnych jeszcze nie grała. Ba, po raz ostatni na placu gry pojawiła się 9 marca przy okazji Indian Wells. Wówczas przegrała 1:6, 1:6 z Amandą Anisimową.
Wydawało się, że do gry wróci w Rzymie, ale po 30 minutach od udziału w konferencji prasowej wycofała się z turnieju. Powód? Dalsze problemy zdrowotne wywołane infekcją wirusową, z którą zmagała się kilka tygodni wcześniej. Z tego też powodu nie zagrała przez ostatnie dwa miesiące. Pytanie, czy uda jej się to w Strasbourgu i w jakiej będzie tam formie. Dziennikarze tennis365.com zadają też inne pytanie: "Jak długo potrwa druga kadencja Richardsona u boku Raducanu?".