Iga Świątek nie dołoży do swojej kolekcji czwartego tytułu na kortach Foro Italico w Rzymie. Najlepsza Polska tenisistka drugi raz w tym sezonie zmierzyła się z Eliną Switoliną i drugi raz musiała uznać wyższość Ukrainki po trzysetowym boju, podobnie jak miało to miejsce w ćwierćfinale Indian Wells.
Świątek pomimo porażki wlała nadzieję w serca kibiców jej talentu przed rozpoczynającym się 18 maja wielkoszlemowym Roland Garros. Drabinka główna w rywalizacji wystartuje 24 maja. Tenisistka rodem z Raszyna w swojej karierze czterokrotnie święciła triumfy na kortach w Paryżu.
Mecz ze Switoliną, który rozpoczął się w czwartek, a zakończył po przeszło dwóch godzinach już z datą piątkową został szeroko skomentowany przez tenisowych ekspertów w naszym kraju. Redaktor naczelny magazynu "Tenisklub" Adam Romer wskazał na zasłużoną wygraną ukraińskiej tenisistki. "Na koniec lepsza okazała się starsza i bardziej zdeterminowana Ukrainka. Switolina szczególnie klasę pokazała w dwóch ostatnich gemach ani na moment nie wstrzymując ręki i odwracając ich przebieg. Zasłużona wygrana 6:4, 2:6, 6:2. A o Idze można powiedzieć „nie od razu Rzym zbudowano". Powrót na szczyt jest trudny. Teraz Paryż, a tam zawsze działy się niesamowite rzeczy z perspektywy Polki. I na to trzeba liczyć…" - czytamy w jego wpisie na portalu "X.com".
Łukasz Jachimiak ze "Sport.pl" zwrócił uwagę na niepokojącą statystykę w grze Polki."W dwóch ostatnich meczach ze Switoliną Iga Świątek popełniła prawie 100 niewymuszonych błędów! (42 w Indian Wells i 50 w Rzymie). Ukrainka się broni i imponuje spokojem. Szkoda, że Iga super reagowała dziś tylko w II secie. I set: 24 niewymuszone, II set: 9, III set: 17" - pisał nasz redakcyjny kolega.
"Niestety. Iga Świątek będzie musiała poczekać na pierwszy singlowy finał w tym sezonie. Mimo wyniku tego meczu turniej w Rzymie dał nam wiele pozytywnych odpowiedzi przed zbliżającym się Roland Garros" - napisał prowadzący profil "Z kortu" Maciej Stańczyk.
Na efekty współpracy z Francisco Roigiem oraz Rafaelem Nadalem zwrócił uwagę komentator tenisa w stacjach Polsat Sport oraz Eurosport Dawid Olejniczak. "Technicznie serwis Igi Swiatek coraz bardziej przypomina serwis Rafy Nadala (szczegolnie poczatkowa faza)" - czytamy.
Filip Modrzejewski ze "Sport.pl" w swoim wpisie skupił się przede wszystkim na postawie Ukrainki, która w jego ocenie po przerwie macierzyńskiej bardzo rozwinęła swój tenis. "Po takim meczu dużo bardziej starałbym się docenić Switolinę niż czepiał się Świątek. Jestem pod ogromnym wrażeniem jak dostosowała swój tenis pod dzisiejsze wymagania touru i jak rozwinęła go po ciąży. Wyniki to potwierdzają. Rzadko się to zdarza po takiej przerwie" - pisze na portalu "X.com".
"Kończy się turniej w Rzymie dla Igi Świątek. Bardzo dobre granie. Iga pokazała, że lubi i umie grać w tenisa. Nam dała mnóstwo radości. Optymistycznie patrzymy w przyszłość. Seria 4 wygranych meczów to ogromna zaliczka. Małymi łyżeczkami też się można najeść. Nie byłabym sobą, gdybym nie dodała: KRETYNSKIE DECYZJE ORGANIZATORÓW TURNIEJU CO DO GODZIN POWINNY BYĆ MOCNO PRZEANALIZOWANE. Iga, świetne granie. Z przyjemnością oglądało się Twój uśmiech. ZAWSZE Z IGĄ!" - napisała Monika Zakrzewska.
Elina Switolina w finałowym meczu turnieju WTA 1000 w Rzymie zmierzy się z Coco Gauff. To spotkanie odbędzie się w sobotę 16 maja.