Iga Świątek i Elina Switolina miały wyjść na kort w trzecim piątkowym meczu na korcie centralnym. Najpierw Jannik Sinner (Włochy, 1. ATP) pokonał 6:2, 6:4 Rosjanina Andrieja Rublowa (14. ATP). Po godz. 19 na kort wyszli Rosjanin Danił Miedwiediew (9. ATP) i Hiszpan Martin Landaluce (94.).
Zgodnie z planem organizatorów, Świątek i Switolina miały zacząć swój pojedynek nie wcześniej niż o godz. 20.30. Wszystko jednak zależało od starcia Miedwiediew - Landaluce i jak długo potrwa. Tuż po godz. 20 wiadomo już było, że Polka z Ukrainką nie wyjdą na kort o godz. 20.30. To efekt tego, że mecz Rosjanina z Hiszpanem został przerwany ze względu na opady deszczu. Gdy sędzia ogłosił przerwę, Landaluce niespodziewanie prowadził 6:1, 2:3, 40:30 i serwował.
EdgeAI w serwisie X błyskawicznie poinformował, że przerwa w grze w Rzymie potrwa przynajmniej 30-40 minut.
Okazało się jednak, że tenisiści szybciej wrócili do gry, bo po niespełna kwadransie. Pewne jest też już, że Świątek i Switolina wyjdą na kort nie wcześniej niż ok godz. 21.30. To efekt tego, że w meczu Miedwiediew - Landaluce jest rozgrywany trzeci set.
Drugą partię Rosjanin wygrał 6:4 w 49 minut. Jeśli decydujący set potrwa jednak dłużej, np. ok. godzinę, to wtedy Polka z Ukrainką rozpoczną mecz ok. godz. 22.
Zapraszamy Państwa na relację na żywo z meczu Świątek - Switolina na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.
Zobacz także: Sinner pobił niesamowity rekord Djokovicia!
Na zwyciężczynię tego starcia czeka już Amerykanka Coco Gauff (4. WTA), która pokonała 6:4, 6:3 doświadczoną, 36-letnią Rumunkę Soranę Cirsteę (27. WTA). Potem poinformowano, że Amerykanka wycofała się z rywalizacji w deblu. Więcej o tym tutaj.