To zwycięstwo nie tylko pozwoliło Gauff na grę w finale. Amerykańska tenisistka zapisała się również na kartach historii WTA . Czwarta rakieta świata bowiem, jak wyliczył profil OptaAce na portalu X, wygrała już po raz 34. na mączce w ramach turniejów rangi 1000 od wprowadzenia formatu w 2009 roku. To najlepszy wynik wśród zawodniczek, które nie ukończyły 23 lat.
Złą wieścią dla polskich kibiców jest fakt, iż tym samym Gauff wyprzedziła o jedną wygraną Igę Świątek, a Polka swojego dorobku z racji wieku już nie poprawi. Czy zatem możemy mówić o tym, że jesteśmy świadkami narodzin nowej królowej mączki?
To z pewnością zbyt dalekosiężne wnioski. Świątek bowiem czterokrotnie triumfowała w wielkoszlemowym French Open rozgrywanym na mączce. Ponadto ma na swoim kącie trzy trofea zdobyte w Rzymie i jedno w Madrycie. Gauff z kolei raz zwyciężyła na kortach Rolanda Garrosa w grze pojedynczej, a w Madrycie i Rzymie docierała co najwyżej do finału, nigdy nie odnosząc końcowego sukcesu.
Jeśli chodzi o zawodniczki, które na mączce przed ukończeniem 23. roku życia czują, bądź czuły się jak ryby w wodzie, należy wymienić Mirrę Andriejewą (21 wygranych), Victorię Azarenkę (18) i Caroline Woznicaki (16). Szansę na poprawienie dorobku ma tylko Rosjanka, która dopiero co skończyła 19 lat. Niewykluczone więc, że w niedalekiej przyszłości wyprzedzi i Świątek, i Gauff.
Rywalizacja Polki z Amerykanką z kolei jest możliwa w finałowym starciu w Rzymie. Żeby do tego doszło, Iga Świątek musi pokonać w czwartkowy wieczór Elinę Switolinę. Obie panie pojawią się na Campo Centrale nie wcześniej niż o godz. 20:30. Relację tekstową na żywo będzie można śledzić za pośrednictwem portalu Sport.pl i aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.
Zobacz też: Switolina ostrzega Świątek. "Wiem, jak ją pokonać"