Iga Świątek idzie jak burza w turnieju WTA w Rzymie. Polka jest już w półfinale, a w trzech ostatnich meczach straciła zaledwie siedem gemów - wówczas pokonała 6:1, 6:0 Włoszkę Elisabettę Cocciaretto, 6:2, 6:1 Japonkę Naomi Osakę i 6:1, 6:2 Amerykankę Jessikę Pegulę. - Bardzo pomogły mi ostatnie tygodnie, treningi z moim sztabem były owocne. Czuję dużą pewność uderzeń, myślę, że od samego początku wywierałam dużą presję na Jessikę - mówiła Świątek w wywiadzie na korcie po zakończonym spotkaniu.
Hiszpański dziennik "AS" zwraca uwagę na to, że Świątek wraca do formy i tak też tytułuje swój artykuł. To pierwszy turniej w tym sezonie, gdzie Polka melduje się na etapie półfinału.
"Najlepsza Świątek grozi powrotem. To nie był łatwy sezon dla warszawianki, która wypadła nawet z czołowej trójki rankingu. Teraz Świątek wraca do formy i robi to przed bardzo niepewnym French Open dla Aryny Sabalenki. Marzenie o piątym tytule w Paryżu jest bardziej realne niż kiedykolwiek" - czytamy w tekście.
Teraz Świątek zagra o finał turnieju WTA 1000 w Rzymie, a jej rywalką będzie Ukrainka Elina Switolina, która pokonała 2:6, 6:4, 6:4 Kazaszkę Jelenę Rybakinę. Aktualny bilans bezpośrednich meczów przemawia na korzyść Świątek (4-2).
Świątek przyznała na konferencji prasowej po meczu z Pegulą, że wprowadziła do swojej gry część rad, które usłyszała od Rafaela Nadala podczas treningów na Majorce.
Zobacz też: O której gra dziś Iga Świątek? Gdzie oglądać mecz z Eliną Switoliną? [TRANSMISJA]
- Ogólnie wszystko, co "Rafa" powiedział, było spójne z tym, co Francis powtarza mi na co dzień. Trenujemy już jakiś czas i te rzeczy przychodzą bardziej naturalnie. To na pewno mi ułatwia zadanie na korcie. Cieszę się, że mam więcej automatyzmu, bo mam wrażenie, że przez poprzednie miesiące trochę za dużo myślałam na korcie, zastanawiałam się. Nie byłam pewna swoich decyzji - opowiadała Polka.
Spotkanie Świątek - Switolina odbędzie się w czwartek nie przed godz. 20:30 na korcie centralnym w Rzymie. Relacja tekstowa na żywo w Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.