Od początku tego sezonu Coco Gauff utrzymuje się w czołowej piątce rankingu WTA. Amerykanka nie wygrała żadnego turnieju WTA w 2026 r., a jej najlepszym wynikiem był finał zawodów WTA 1000 w Miami, gdzie przegrała 2:6, 6:4, 3:6 z Aryną Sabalenką. Gauff była o jedną piłkę od porażki w 1/8 finału turnieju WTA 1000 w Rzymie, ale ostatecznie pokonała 5:7, 7:5, 6:2 Amerykankę Ivę Jović. Rundę wcześniej Gauff męczyła się w rywalizacji z Solaną Sierrą z Argentyny, która także zakończyła się po trzech setach. Teraz Gauff będzie grała w ćwierćfinale w Rzymie z Rosjanką Mirrą Andriejewą.
Annabel Croft, była brytyjska tenisistka skomentowała postawę Gauff w studiu Sky Sports. Croft uważa, że tenisistka wpadła w pewien schemat.
- Szczerze mówiąc, to trochę niewytłumaczalne, bo jest pewien schemat, którzy powtarza się w meczach Gauff. Nie jestem pewna, czy ona wie, dlaczego się tak dzieje. Ona próbuje wszystko ogarnąć w moment i są momenty, kiedy to staje się jasne. Bo to kwestia umysłu. Najgorszą rzeczą w tenisie jest to, że się za dużo myśli. Zawodnicy mówią o tym w wywiadach, nie chcą się za dużo zastanawiać. Nagle są momenty, w których Coco zaczyna nadmiernie analizować technikę. Potem to mija i gra swobodnie. Teraz to kwestia koncentracji - powiedziała.
Croft nie była najbardziej utytułowaną tenisistką, bo wygrała tylko jeden turniej w karierze, a w turniejach wielkoszlemowych najczęściej docierała do trzeciej rundy (Wimbledon 1984, US Open 1986). Croft zakończyła karierę jako 21-latka, ponieważ miała dość podróży i tenis nie cieszył ją już tak, jak wcześniej. Obecnie Croft jest ekspertką takich stacji, jak BBC, Eurosport czy Sky Sports.
Zobacz też: Zapytaliśmy Świątek o Wiktorowskiego. Ucięła spekulacje jednym zdaniem
Gauff jest jedną z tenisistek, która zabrała głos ws. ewentualnego bojkotu turniejów wielkoszlemowych przez zbyt niskie wynagrodzenia. O tej inicjatywie wypowiadała się m.in. Aryna Sabalenka, Iga Świątek czy Jelena Rybakina.
- W sytuacji, w której wszyscy działaliby razem i doszliby do porozumienia, tak, jestem w stanie to sobie wyobrazić. Ale nie chciałabym być jedyną osobą, która nie pojawi się na korcie. To by wywołało dużo dyskusji i zostałabym z tym wszystkim sama. Potrzebujemy więc wspólnego dialogu. Tu nie chodzi tylko o mnie. Walczymy o przyszłość sportu, a także tenisistów, zwłaszcza tych, którzy nie mogą liczyć na te same korzyści, co czołówka. Patrząc na osoby, które zajmują miejsca od 50. do 200., widać, że czasami żyją od turnieju do turnieju, a w innych dyscyplinach sportu tak nie jest - tłumaczyła Gauff.