Roland Garros - drugi w kalendarzu turniej wielkoszlemowy - rusza już za niespełna tydzień. Rywalizacja na paryskich kortach potrwa od 18 maja do 7 czerwca. Na miejscu trwają więc ostatnie przygotowania. Tymczasem w poniedziałek organizatorzy ogłosili decyzję ws. "dzikich kart".
Na udział w głównej drabince turnieju otrzymało je osiem zawodniczek i ośmiu zawodników. Jako że zawody rozgrywane są we Francji, najwięcej trafiło właśnie do reprezentantów tego kraju. Sporo emocji wywołały nominacje do męskiego turnieju. Szansę na pożegnanie z paryską publicznością dostaną bowiem dwie legendy.
Mowa o Stanislasie Wawrince i Gaelu Monfilsie. Obaj przed sezonem zapowiedzieli, że będzie to ich ostatni rok w zawodnym tourze. Ten pierwszy w marcu skończył już 41 lat. I choć w rankingu ATP zajmuje dopiero 125. miejsce, to na udział zasłużył jak mało kto. Szwajcar jest w końcu triumfatorem Rolanda Garrosa sprzed 11 lat. Z kolei 39-letni Monfils nigdy w karierze nie wygrał turnieju rangi Wielkiego Szlema. Najdalej podczas zmagań w Paryżu dotarł w roku 2008. Odpadł wówczas w półfinale. Na koncie ma za to 11 tytułów w turniejach ATP.
Zobacz też: Świat zachwycony tym, co zrobiła Świątek w meczu z Osaką
Poza Wawrinką i Mofilsem do turnieju singlistów przepustkę dostali także: Moise Kouame, Nishesh Basavareddy, Titouan Droguet, Arthur Gea, Hugo Gaston i Adam Walton. Z kolei na liście wyróżnionych w ten sposób pań znalazły się: Clara Burel, Ksenia Efremova, Fiona Ferro, Leolia Jeanjean, Emerson Jones, Sarah Rakotomanga, Alice Tubello oraz Akasha Urhobo.
Ciekawe nazwiska pojawiły się także wśród tych, którzy otrzymali "dzikie karty" na udział w kwalifikacjach. Wśród mężczyzn dostał ją m.in. Belg David Goffin, a u kobiet Kristina Mladenovic. Pełne listy nazwisk prezentujemy poniżej.
"Dzikie karty" w Roland Garros 2026: