Iga Świątek show - tak można nazwać to, co Polka zaprezentowała w poniedziałkowy wieczór. Wszyscy spodziewali się boju z Naomi Osaką, ale zamiast niego zobaczyli jednostronny mecz. Nasza rodaczka niemal od początku miała kontrolę nad spotkaniem, popisując się dokładnością, pewnością siebie, a także agresywnością, rozbijając Japonkę. Ostatecznie oddała jej tylko trzy gemy.
Świątek dała taki popis w 1/8 finału w Rzymie, że reakcja światowych mediów nie mogła być inna niż... zachwyt! "Świątek łatwo pokonała Osakę w bitwie mistrzyń Wielkiego Szlema. Straciła ledwie trzy gemy w meczu, który trwał godzinę i 20 minut. Polka poprawiła też bilans przeciwko Osace. To już trzy zwycięstwa i jedna porażka" - pisało WTA na oficjalnej stronie.
"Świątek ostro upomniała Osakę w Rzymie" - brzmi tytuł puntodebreak.com. "Choć na korcie ziemnym zagrały przeciwko sobie dwie wielkie mistrzynie, kort ziemny zawsze zdaje się faworyzować zawodniczkę, która gra na nim lepiej. W tym przypadku właściwie nie doszło do rywalizacji (6:2, 6:1). Doszło do zdecydowanego triumfu Polki, która stopniowo zaczyna przypominać swoją dawną dominację na 'mączce'" - czytamy.
"Iga Świątek pokonała Naomi Osakę 6:2, 6:1 w starciu dwóch byłych tenisistek numer 1 na świecie. Polka rozegrała perfekcyjny mecz, podobnie jak miało to miejsce przeciwko Elisabettcie Cocciaretto. Dała się przełamać jedynie na początku rywalizacji" - ocenił włoski Eurosport. O "perfekcyjnym występie" pisali też dziennikarze tennisuptodate.com. "Świątek przejęła kontrolę nad grą i zamknęła niemal perfekcyjnie ten mecz, pieczętując zwycięstwo. Zakończyła pojedynek serią czterech wygranych gemów z rzędu. Przełamała rywalkę aż sześciokrotnie" - wyliczali.
Zobacz też: Świątek rozbiła Osakę. Tak wygląda ranking WTA po tym meczu.
Pod wrażeniem gry Polki byli również w Ukrainie. Podkreślili skalę zwycięstwa, jakie odniosła trzecia rakieta świata. "Świątek rozgromiła Osakę. Straciła ledwie trzy gemy" - czytamy na portalu sport.ua. Triumf naszej rodaczki został zauważony także w Rosji. "Świątek w ćwierćfinale po przekonującym zwycięstwie" - czytamy na stronie championat.com. Teraz przed 24-latką mecz z Jessiką Pegulą. Zaplanowano go na środę 13 maja, ale godzina rozpoczęcia nie jest jeszcze znana.