Świątek rozbiła Osakę. Tak wygląda ranking WTA po tym meczu

Cóż to był za mecz w wykonaniu Igi Świątek! Polka rozbiła Naomi Osakę 6:2, 6:1 i awansowała do ćwierćfinału turnieju WTA 1000 w Rzymie. Udało jej się także dołożyć skromne 95 punktów do swojego dorobku w światowym rankingu, w którym plasuje się na trzeciej lokacie. Tak prezentuje się czołowa dziesiątka po triumfie naszej tenisistki.
Iga Świątek
Fot. ALESSANDRO DI MEO (PAP/EPA)

Turniej WTA 1000 w Rzymie przyniósł już kilka niespodziewanych rezultatów. Z rywalizacją pożegnała się przede wszystkim liderka rankingu WTA Aryna Sabalenka. Jej losu nie zamierzały podzielić Jelena Rybakina, Coco Gauff, Jessica Pegula czy Iga Świątek. Polka w poniedziałkowy wieczór mierzyła się z Naomi Osaką w hitowym starciu 1/8 finału.

Zobacz wideo Daria Abramowicz może zostać z Igą Świątek do końca! "Bardzo jej ufa"

Zwycięstwo dało Świątek spokój. Wyraźny sygnał dla rywalek

Nikt jednak nie spodziewał się, że zwycięstwo przyjdzie Raszyniance tak łatwo. Świątek w zasadzie zmiotła Japonkę z kortu, pokonując ją w ekspresowym tempie 6:2, 6:1. Niespełna 25-letnia tenisistka była nie do zatrzymania i udowodniła, że w stolicy Italii czuje się jak ryba w wodzie. Wszakże triufmowała tu trzykrotnie.

Dzięki temu zwycięstwu Świątek nie tylko zyskała sporo pewności siebie, ale i dołożyła 95 punktów do swojego dorobku w rankingu WTA. Obecnie Polka zajmuje trzecią lokatę i jest już niemal pewna tego, że utrzyma ją po zakończeniu rywalizacji w Rzymie. Niemal, bo jeśli odpadnie w kolejnej rundzie, a Coco Gauff odniesie końcowy sukces, przeskoczy naszą tenisistkę o jedno oczko.

Wprawdzie Świątek na razie nie ma co liczyć na to, że dogoni w klasyfikacji generalnej Jelenę Rybakinę (8610 pkt) czy Arynę Sabalenkę (9960 pkt), ale wysłała wyraźny sygnał rywalkom, mówiący: "hej, ciągle tu jestem". Sabalenka zresztą może czuć się zagrożona, bo jeśli to Rybakina triumfuje w stolicy Włoch, różnica między nimi będzie wynosić zaledwie 470 punktów.

Swój dorobek zdołała poprawić również Jessica Pegula (6286 pkt), która pokonała w poniedziałkowe popołudnie Anastazję Potapową w dwóch setach. Amerykanka utrzymała piątą lokatę i nie straci jej w najbliższym czasie. Za jej plecami plasuje się jej rodaczka, Amanda Anisimova (5958 pkt).

Pod koniec czołowej dziesiątki sklasyfikowane są wciąż grające w Rzymie Mirra Andriejewa (4181 pkt) i Elina Switolina (3530 pkt). Za nimi sklasyfikowane są Vicotria Mboko (3405) i Karolina Muchova (3328 pkt). Kanadyjka we Włoszech nie gra, a w Czeszka odpadła w przedbiegach. Szansę na awans do czołowej dziesiątki zmarnowały Belinda Bencić i Linda Noskova, a z czołówką pożegnała się również triumfatorka sprzed roku, Jasmine Paolini.

Ranking WTA po meczu Świątek - Osaka:

  • 1. Aryna Sabalenka (Białoruś) - 9960 pkt
  • 2. Jelena Rybakina (Kazachstan) - 8610
  • 3. Iga Świątek (Polska) - 7098
  • 4. Coco Gauff (USA) - 6314
  • 5. Jessica Pegula (USA) - 6286
  • 6. Amanda Anisimova (USA) - 5958
  • 7. Mirra Andriejewa (Rosja) - 4181
  • 8. Elina Switolina (Ukraina) - 3530
  • 9. Victoria Mboko (Kanada) - 3405
  • 10. Karlona Muchova (Czechy) - 3328

Zobacz też: Świątek już wie. Oto jej potencjalna rywalka w ćwierćfinale w Rzymie

Więcej o: