Turniej WTA 1000 w Rzymie przyniósł już kilka niespodziewanych rezultatów. Z rywalizacją pożegnała się przede wszystkim liderka rankingu WTA Aryna Sabalenka. Jej losu nie zamierzały podzielić Jelena Rybakina, Coco Gauff, Jessica Pegula czy Iga Świątek. Polka w poniedziałkowy wieczór mierzyła się z Naomi Osaką w hitowym starciu 1/8 finału.
Nikt jednak nie spodziewał się, że zwycięstwo przyjdzie Raszyniance tak łatwo. Świątek w zasadzie zmiotła Japonkę z kortu, pokonując ją w ekspresowym tempie 6:2, 6:1. Niespełna 25-letnia tenisistka była nie do zatrzymania i udowodniła, że w stolicy Italii czuje się jak ryba w wodzie. Wszakże triufmowała tu trzykrotnie.
Dzięki temu zwycięstwu Świątek nie tylko zyskała sporo pewności siebie, ale i dołożyła 95 punktów do swojego dorobku w rankingu WTA. Obecnie Polka zajmuje trzecią lokatę i jest już niemal pewna tego, że utrzyma ją po zakończeniu rywalizacji w Rzymie. Niemal, bo jeśli odpadnie w kolejnej rundzie, a Coco Gauff odniesie końcowy sukces, przeskoczy naszą tenisistkę o jedno oczko.
Wprawdzie Świątek na razie nie ma co liczyć na to, że dogoni w klasyfikacji generalnej Jelenę Rybakinę (8610 pkt) czy Arynę Sabalenkę (9960 pkt), ale wysłała wyraźny sygnał rywalkom, mówiący: "hej, ciągle tu jestem". Sabalenka zresztą może czuć się zagrożona, bo jeśli to Rybakina triumfuje w stolicy Włoch, różnica między nimi będzie wynosić zaledwie 470 punktów.
Swój dorobek zdołała poprawić również Jessica Pegula (6286 pkt), która pokonała w poniedziałkowe popołudnie Anastazję Potapową w dwóch setach. Amerykanka utrzymała piątą lokatę i nie straci jej w najbliższym czasie. Za jej plecami plasuje się jej rodaczka, Amanda Anisimova (5958 pkt).
Pod koniec czołowej dziesiątki sklasyfikowane są wciąż grające w Rzymie Mirra Andriejewa (4181 pkt) i Elina Switolina (3530 pkt). Za nimi sklasyfikowane są Vicotria Mboko (3405) i Karolina Muchova (3328 pkt). Kanadyjka we Włoszech nie gra, a w Czeszka odpadła w przedbiegach. Szansę na awans do czołowej dziesiątki zmarnowały Belinda Bencić i Linda Noskova, a z czołówką pożegnała się również triumfatorka sprzed roku, Jasmine Paolini.
Ranking WTA po meczu Świątek - Osaka:
Zobacz też: Świątek już wie. Oto jej potencjalna rywalka w ćwierćfinale w Rzymie