W Rosji jest zdrajczynią. Oto konsekwencje jej postawy

Daria Kasatkina od marca 2025 roku występuje na światowych kortach jako reprezentantka Australii. Od czterech lat nie pojawiła się w Rosji, ale liczy, że wróci do swojej ojczyzny. - Nie jestem pewna, czy ktokolwiek poza moimi rodzicami tam na mnie czeka - podkreśliła.
Daria Kasatkina
Screen - Transmisja TV

Daria Kasatkina nie raz została w Rosji nazwana "zdrajczynią". Kiedy w 2022 roku tamtejsze wojska zaatakowały Ukrainę, to nie zamierzała milczeć i skrytykowała działania Władimira Putina. Podkreślała również, że nie dziwi się ukraińskim tenisistkom, gdy te nie podają ręki Rosjankom po zakończeniu meczów. Sama Kasatkina nie była w swojej ojczyźnie od czterech lat. Od marca 2025 występuje na kortach jako Australijka, a w styczniu tego roku oficjalnie otrzymała obywatelstwo tego państwa.

Zobacz wideo Iga Świątek podpisała kontrakt z gigantem. "Pierwsza Polka w historii"

Kasatkina chce pojechać do Rosji. "Najbardziej tęsknię za rodzicami i przyjaciółmi"

- Nie potrafiłam sobie wyobrazić, że wychodząc z zupełnie innego środowiska, otrzymam tak ogromne wsparcie od obcych osób. Poczułam mnóstwo miłości. Już od zeszłego roku, a teraz, gdy jestem w pełni Australijką, czuję dumę i wdzięczność. To odpowiedzialność, ale właśnie tego szukałam - powiedziała tenisistka w rozmowie z Reutersem po otrzymaniu nowego paszportu.

Kasatkina zdaje sobie sprawę z tego, w jaki sposób jest postrzegana w Rosji. Nie ukrywa jednak, że chętnie pojawiłaby się w swojej ojczyźnie. 

- Oczywiście, chciałabym tam kiedyś wrócić. Naturalnie. Żeby zobaczyć, jak tam jest. Teraz to oczywiście bardzo trudne pytanie. Nie jestem pewna, czy ktokolwiek poza moimi rodzicami tam na mnie czeka. Nigdy nie powiem, że nie chciałabym tam wrócić. Najbardziej tęsknię oczywiście za rodzicami i przyjaciółmi, którzy są w Rosji. To jest to, czego najbardziej mi brakuje - powiedziała Kasatkina w wywiadzie dla kanału BB Tennis na YouTube, cytowana przez serwis Championat.

Pociąg z czołówką odjechał na zawsze?

W przeszłości Kasatkina była tenisistką z czołowej dziesiątki rankingu WTA. Potrafiła zakwalifikować się do imprezy WTA Finals. Obecnie w światowym zestawieniu plasuje się na 66. pozycji.

W trakcie trwającego turnieju w Rzymie mogła trafić w drugiej rundzie na Igę Świątek, ale wcześniej przegrała z Caty McNally. 

Więcej o: