Trzęsienie ziemi w rankingu WTA po porażce Sabalenki. Ma się czego obawiać

Największa sensacja turnieju pań w Rzymie jest już znana. Na trzeciej rundzie udział w imprezie zakończyła Aryna Sabalenka. Białorusince praktycznie nie zdarza się odpadać wcześniej niż w półfinale. Szybka klęska może przynieść zmiany w rankingu WTA. Na porażce Sabalenki może zyskać Iga Świątek, jednak najwięcej do wygrania ma Jelena Rybakina.
TENNIS-ROME/
Fot. REUTERS/Claudia Greco

Takiego rozstrzygnięcia nikt się nie spodziewał. Aryna Sabalenka już na trzeciej rundzie zakończyła swój udział w turnieju WTA 1000 w Rzymie. Białorusinka przegrała 6:2, 3:6, 5:7 z Soraną Cirsteą. Wcześniej w 2026 roku liderka rankingu WTA odnotowała zaledwie dwie porażki. W finale Australian Open z Jeleną Rybakiną i w ćwierćfinale turnieju w Madrycie z Hailey Baptiste. Szybka klęska w stolicy Włoch może sprawić, że przewaga Sabalenki w rankingu WTA zacznie topnieć. 

Zobacz wideo Daria Abramowicz może zostać z Igą Świątek do końca! "Bardzo jej ufa"

Rybakina może zyskać najwięcej na porażce Sabalenki 

Sabalenka zakończy przyszły tydzień z dorobkiem 9960 punktów w rankingu WTA. Wcześniej, w bieżącym sezonie Białorusinka faktycznie prezentowała się doskonale, ale jest zawodniczka, która radzi sobie jeszcze lepiej. To Jelena Rybakina. Reprezentantka Kazachstanu prowadzi w WTA Race, czyli klasyfikacji, która uwzględnia wyniki od stycznia. Sabalenka jest druga, dopiero na 12. miejscu znajduje się Iga Świątek. 

Teraz wszystko w swoich rękach ma reprezentantka Kazachstanu. Jeśli Rybakina wygra turniej w Rzymie, to będzie miała na koncie 9490 punktów, to równe 470 oczek straty do Białorusinki. Kluczowy, jeżeli chodzi o prym w światowym tenisie może się okazać zbliżający się wielkimi krokami wielkoszlemowy Roland Garros, do zdobycia będzie aż 2000 pkt. Sabalenka będzie miała do obrony 1300 oczek za ubiegłoroczny finał, a jej wielka rywalka tylko 240 pkt, za czwartą rundę. W praktyce oznacza to, że Rybakina może wejść na sam szczyt nawet nie wygrywając turnieju, wystarczy lepszy rezultat niż przed rokiem, połączony z szybką klęską Sabalenki. 

Zobacz też: Nowa gwiazda WTA namaszczona przez legendę. "Wygra turniej wielkoszlemowy"

Co z pozycją Igi Świątek? 

Trwający sezon jest bardzo trudny dla Igi Świątek. Przeszkodą nie do przejścia dla naszej najlepszej tenisistki jest ćwierćfinał. Turniej w Rzymie jest istotny od każdej możliwej strony. Wygrana pozwoliłaby Polce mocno zbliżyć się do dominującej dwójki. Dużo gorzej może być w przypadku przedwczesnego pożegnania się ze stolicą Włoch. Na trzecią zawodniczkę rankingu mocno naciska szczególnie grupa Amerykanek - Coco Gauff, Jessica Pegula i Amanda Anisimowa. 

Ważne będą też nadchodzące turnieje. Świątek będzie bronić 780 pkt za półfinał Rolanda Garrosa, 325 pkt za finał w Bad Homburgu i 2000 pkt za wygrany Wimbledon. Porażka Sabalenki sprawiła, że nasza reprezentantka już teraz odrobiła 150 pkt, w przypadku całego turnieju w Rzymie mowa o 1085 pkt. Najpierw trzeba jednak wygrać mecz trzeciej rundy, rywalką Polki będzie reprezentantka gospodarzy, Elisabetta Cocciaretto. 

Więcej o: