Jasmine Paolini (8. WTA) przystąpiła do turnieju WTA 1000 w Rzymie jako obrończyni tytułu. Już w swoim pierwszym meczu (druga runda) miała sporo problemów z Leolią Jeanjean (127. WTA), którą pokonała w trzech setach. Potem poprzeczka poszła znacznie w górę, bo reprezentantka gospodarzy trafiła na Elise Mertens (22. WTA).
Włoszka jako pierwsza straciła serwis i przegrywała 2:3, ale błyskawicznie odrobiła stratę, a potem obroniła break point (na potencjalne 3:4). W dziesiątym gemie znowu zaatakowała podanie Belgijki, na tyle skutecznie, że po pierwszej piłce setowej triumfowała 6:4.
Zobacz też: Włoszka zaskoczyła przed meczem ze Świątek. "Znamy się od dziecka"
Gorszy okazał się dla Paolini początek drugiej partii, gdzie najpierw została przełamana, po czym zmarnowała dwie szanse na wyrównanie. Jednak potem wygrała cztery gemy z rzędu i prowadziła 4:2, tyle że po chwili straciła przewagę i niedługo później znów był remis (4:4).
Obie tenisistki radziły sobie dobrze, aż w 12. gemie Mertens znalazła się na krawędzi porażki - obrończyni tytułu miała bowiem aż trzy meczbole. I wszystkie z nich zmarnowała, co skutkowało tie-breakiem. W nim na początku były trzy mini breaki, w dwa dla Belgijki, która dzięki nim prowadziła 3-2. Przy własnym podaniu doczekała się pierwszej piłki setowej, ale wykorzystała drugą, gdy akurat serwowała Włoszka, która mogła bardzo żałować porażki 5-7.
Na domiar złego dla Paolini w decydującym secie jako pierwsza musiała ona odrabiać stratę przełamania (na 1:3) - o ile szybko jej się udało, o tyle równie szybko znów się potknęła i przegrywała 2:4. W kolejnym gemie mogła jeszcze wrócić, ale zmarnowała break point. Potem Mertens już nie dała się dogonić, a wykorzystując drugą piłkę setową, zapewniła sobie zwycięstwo 4:6, 7:6(5), 6:3 po 161 minutach rywalizacji. A przecież w pewnym momencie broniła meczboli.
Ta porażka będzie miała bardzo poważne konsekwencje dla Jasmine Paolini w rankingu WTA - według zestawienia Live straciła aż 935 punktów i spadła z ósmego na 13. miejsce. W rzymskim "tysięczniku" dalej gra Elise Mertens, która w czwartej rundzie zmierzy się z Mirrą Andriejewą (7. WTA) lub Viktoriją Golubić (90. WTA).