Djoković wskazał na Sabalenkę. "Podziwiam to"

W ostatnich dniach światowy tenis żył nie tylko rywalizacją w Rzymie. Najważniejsze postaci światowych kortów podpisały się pod listem, w którym wezwano do sprawiedliwego podziału zysków z największych turniejów. Najwięcej mówiło się o zachowaniu Aryny Sabalenki. Białorusinka zamierzała iść ze sprawą dalej, zapowiada nawet bojkot. Pod wrażeniem jej postawy był Novak Djoković.
M Igrzyska Olimpijskie Paryz 2024. Mecz tenisowy Novak Djokovic - Rafael Nadal
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Aryna Sabalenka jest główną twarzą walki gwiazd tenisa o sprawiedliwy, ich zdaniem, podział zysków z największych tenisowych imprez. Pod listem podpisali się co prawda m.in. Iga Świątek, Coco Gauff, Carlos Alcaraz i Jannik Sinner. Ale to Białorusinka najmocniej zabrała głos, mówiąc wręcz o bojkocie turniejów wielkoszlemowych. Za takie wypowiedzi na liderkę rankingu WTA spadła fala krytyki. Sabalenka ma jednak sojusznika w postaci wciąż rywalizującej legendy światowych kortów. 

Zobacz wideo Daria Abramowicz może zostać z Igą Świątek do końca! "Bardzo jej ufa"

Djoković pod wrażeniem Sabalenki. "To dla mnie prawdziwe przywództwo"

Pod wrażeniem postawy Sabalenki jest sam Novak Djoković. Serb stwierdził, że jest dumny z takich liderów swojej dyscypliny jak Białorusinka. Podkreślił, że właśnie tak powinno wyglądać przywództwo. 

"Nadchodzi nowe pokolenie. Cieszę się, że liderzy naszego sportu, tacy jak Sabalenka, są gotowi podjąć działania i naprawdę zrozumieć dynamikę polityki tenisowej, niuanse i to, co naprawdę należy zrobić nie tylko dla jej dobra i dobrego samopoczucia, ale dla wszystkich. To dla mnie prawdziwe przywództwo i myślę, że ona musi to utrzymać. Szanuję to. To wszystko, co mam do powiedzenia na ten temat" - powiedział podczas rozmowy z mediami w Rzymie Djoković, cytowany przez portal sportskeeda.com. 

Zobacz też: Absolutny horror w meczu Gauff! Podwójny błąd serwisowy na koniec

"Szczerze mówiąc, obserwuję to bardziej z boku. Nie brałem udziału w tych spotkaniach i rozmowach. Ale moje stanowisko jest jasne: wspieram zawodników i zawsze będę wspierał silniejszą pozycję zawodników w ekosystemie, jak już powiedziałem" - dodał Serb, podkreślając swoje wsparcie. 

Turniej w Rzymie zakończył się dla Djokovicia bardzo szybko. Serb już w drugiej rundzie musiał uznać wyższość Dino Prizmica. Chorwat wygrał 2:6, 6:2, 6:4. 

Więcej o: