Ostapenko totalnie zaskoczona przez "szczęśliwą przegraną". 2:6 i się zaczęło

Jelena Ostapenko gra dalej w Rzymie! Łotyszka przegrała pierwszego seta ze "szczęśliwą przegraną" z kwalifikacji Eleną Gabrielą Ruse 2:6, ale po tym złapała odpowiedni rytm. Ostatecznie wygrała 2:6, 6:2, 6:3 i zagra w trzeciej rundzie.
TENNIS-ROME/
Fot. REUTERS/Ciro De Luca

Od czasu półfinału w Dosze Jelena Ostapenko (36. WTA) ma problem z wygraniem dwóch meczów z rzędu. W kwietniu odpadła w ćwierćfinale w Linz, w pierwszej rundzie w Stuttgarcie oraz drugiej w Madrycie. Obecny turniej WTA 1000 w Rzymie rozpoczęła od wygranej 6:0, 6:1 z Włoszką Lucrezią Stefanini (136. WTA). W drugiej rywalką Łotyszki miała być Amanda Anisimova (6. WTA), ale Amerykanka wycofała się z turnieju i w jej miejsce do drabinki wskoczyła Rumunka Elena Gabriela Ruse (67. WTA).

Zobacz wideo Daria Abramowicz może zostać z Igą Świątek do końca! "Bardzo jej ufa"

Jelena Ostapenko z awansem do trzeciej rundy turnieju WTA 1000 w Rzymie

Pierwszy set rozpoczął się niespodziewanie od szybkiego przełamania na korzyść Ruse, ale po chwili Ostapenko odrobiła straty i było 2:2. A od tego momentu... Rumunka wygrała cztery gemy z rzędu! Najpierw wykorzystała trzeci break point, następnie obroniła dwa, a potem znowu wykorzystała drugą okazję na przełamanie. Było 5:2, Ruse serwowała i wykorzystała trzecią piłkę setową. Po 43 minutach wygrała pierwszego seta 6:2.

Zobacz również: Iga Świątek rozpoczyna turniej w Rzymie! Zapadła decyzja

W drugiej partii nastąpił całkowity zwrot akcji! Co prawda Ruse wygrała pierwszego gema, ale cztery kolejne padły łupem Ostapenko, która oddała rywalce zaledwie sześć punktów w tym czasie. Ta przewaga wystarczyła Łotyszce, żeby spokojnie dograć tę partię i wygrać ją 6:2. Potrzebny był więc trzeci rozstrzygający set.

Ostatnią partię świetnie zaczęła Ostapenko. Wygrała swojego gema serwisowego, do zera przełamała rywalkę i wydawało się, że pewnie zmierza po wygraną w całym meczu. Ale Ruse nie zamierzała się poddawać. Tym razem to ona do zera przełamała Łotyszkę, a następnie doprowadziła do remisu 2:2. Wtedy wreszcie Ostapenko pewnie wygrała swój gem serwisowy i znowu prowadziła. Następnie ponownie przełamała rywalkę i tym razem prowadzenia już nie wypuściła. Po dwóch godzinach i 14 minutach wygrała 2:6, 6:2, 6:3.

W trzeciej rundzie turnieju w Rzymie Jelena Ostapenko zmierzy się z mistrzynią olimpijską z Paryża, Qinwen Zheng (32. WTA).