Iga Świątek rozpoczyna turniej w Rzymie! Zapadła decyzja

Iga Świątek rozpocznie turniej WTA 1000 w Rzymie od starcia z Catherine McNally. Obie panie zmierzą się w piątek 8 maja, a organizatorzy rywalizacji w stolicy Włoch podali już godzinę, o której Polka i Amerykanka pojawią się na korcie.
TENNIS-MADRID/
Fot. REUTERS/Ana Beltran

Ostatni sprawdzian tenisistek przed wielkoszlemowym turniejem Rolanda Garrosa już trwa. Zawodniczki rywalizują na kortach w Rzymie w ramach zawodów rangi 1000, a wśród nich znalazła się Iga Świątek. Polka rozpocznie grę od drugiej rundy.

Zobacz wideo Daria Abramowicz może zostać z Igą Świątek do końca! "Bardzo jej ufa"

Wiadomo, o której godzinie Świątek rozpocznie turniej w Rzymie

Rywalką naszej tenisistki będzie Amerykanka Catherine McNally, która w pierwszej rundzie pokonała Darię Kasatkinę 6:2, 6:3. Faworytką rywalizacji bez wątpienia będzie Świątek, lecz nie można skreślać 63. rakiety świata, która w Madrycie potrafiła zaskoczyć Victorię Mboko czy Katerinę Siniakovą.

Od kilku dni jasne było, że Polka przystąpi do gry w piątek 8 maja. Dzień wcześniej organizatorzy podali dokładny rozkład jazdy na ten dzień. Tym samym jasne stało się, że Świątek i McNally wyjdą na Campo Centrale jako pierwsze, bo już o godz. 11:00.

Tuż po nich swoje starcia rozegrają panowie - Daniel Altmaier zagra przeciwko Alexandrowi Zverevowi, zaś Dino Prizmic zmierzy się z Novakiem Djokoviciem. Jeśli chodzi o inne z najlepszych pań w stawce, Jelena Rybakina zagra jako czwarta w kolejności na BNP Paribas Arenie, a Jessica Pegula i Elina Switolina rywalizować będą na Supertennis Arenie w popołudniowych starciach.

To będzie trzecie spotkanie Igi Świątek z Cate McNally. Dwa poprzednie wygrała Polka, a po raz ostatni obie panie rywalizowały ze sobą na Wimbledonie. Wcześniej zagrały ze sobą na szczeblu juniorskim w 2018 roku w Paryżu - wówczas lepsza była Amerykanka.

Świątek trzykrotnie w swojej karierze zwyciężała w Rzymie. W zeszłym sezonie jednak niespodziewanie przegrała już w trzeciej rundzie, gdzie musiała uznać wyższość Danielle Collins. Teraz pod wodzą Francisco Roiga ma chrapkę na kolejny triumf, który pozwoliłby jej utrzymać przewagę nad Coco Gauff w światowym rankingu.

Zobacz też: Cały świat mówi już o stroju Sabalenki na Rolanda Garrosa

Więcej o: