Iga Świątek trzykrotnie zwyciężała w swojej karierze na kortach w Rzymie. Polka triumfy święciła w sezonach 2021, 2022 oraz 2024. 24-latka do rywalizacji w "Wiecznym Mieście" przystąpi jako turniejowa "trójka".
W wyniku losowania drabinki turniejowej nasza zawodniczka trafiła do "połówki", w której najwyżej rozstawiona jest Jelena Rybakina. W związku z tym obydwie zawodniczki mogą się spotkać na etapie półfinału turnieju. Nim jednak może dojść do tego pojedynku zawodniczki muszą pokonać długą drogę na mączce w stolicy Włoch.
W środowy wieczór swoją pierwszą przeciwniczkę na etapie drugiej rundy poznała Iga Świątek. Polka, która z racji rozstawienia uprawniona jest do rozpoczęcia rywalizacji z pominięciem pierwszej rundy zmierzy się w niej z dobrze sobie znaną Caty McNally. Amerykanka notowana na 63. miejscu w rankingu WTA pewnie pokonała sklasyfikowaną o trzy pozycje niżej Darię Kasatkinę. Rosjanka od marca 2025 roku reprezentuje Australię na arenie międzynarodowej.
Amerykańska tenisistka świetnie rozpoczęła spotkanie od dwóch wygranych gemów. W trzecim przy swoim podaniu dała się zaskoczyć rywalce, która odrobiła stratę podania. McNally nie dawała jednak za wygraną i natychmiastowo ponownie przełamała przeciwniczkę, by po chwili pewnie wygrać swój serwis. Przy stanie 4:1 gem serwisowy Kasatkiny ponownie padł łupem Amerykanki. Gdy wydawało się, że 24-latka postawi "kropkę nad i" przy swoim serwisie 28-letnia przeciwniczka odebrała jej serwis. Nie zdołała jednak utrzymać zbyt długo dobrej passy, gdyż przy swoim podaniu ponownie dała się zaskoczyć McNally, która wykorzystała pierwszą piłkę setową i objęła prowadzenie w całym meczu - 6:2.
W drugiej partii amerykańska tenisistka przełamała reprezentantkę Australii przy stanie 2:1. Pewnie grająca tenisistka z USA zdawała się bezkompromisowo zmierzać w kierunku drugiej rundy aż do stanu 4:1. Wówczas Kasatkina pewnie wygrała swojego gema serwisowego, a w następnym odrobiła stratę przełamania.
Gdy Rosjanka była o krok, by wyrównać wynik w drugim secie, ponownie dała się zaskoczyć młodszej rywalce, która wykorzystała drugiego break pointa i przełamała przeciwniczkę. W kolejnym gemie Caty McNally przypieczętowała zwycięstwo, awansując do kolejnej rundy.
Iga Świątek doskonale zna się z Caty. W 2018 roku podczas juniorskiego Roland Garros obydwie zawodniczki sięgnęły po tytuł w rywalizacji deblowej, zaś w singlowej rywalizacji reprezentantka USA wyeliminowała Raszyniankę w półfinale imprezy. W kolejnych latach dwukrotnie mierzyły się ze sobą na kortach w pojedynku singlowym. W obydwu przypadkach górą była Polka.
W ubiegłym sezonie Polka oraz Amerykanka zmierzyły się ze sobą w drugiej rundzie Wimbledonu. Pierwsza partia niespodziewanie padła łupem McNally, ale później Świątek wróciła do swojej gry, która w końcowym rozrachunku dała jej awans do trzeciej rundy, a w kolejnych przyniosła historyczny triumf w całym turnieju. Po tym spotkaniu obydwie zawodniczki wymieniały się uprzejmościami we wpisach na portalach społecznościowych, o czym na łamach "Sport.pl" pisał Jakub Trochimowicz: Oto co rywalka napisała do Świątek po meczu. Zaskoczyła Polkę.
Spotkanie Igi Świątek z Caty McNally odbędzie się w piątek 8 maja.