Harmonogram przed Rolandem Garrosem jest bardzo napięty. Część tenisistek startowała w Stuttgarcie, Madrycie, a teraz bierze udział w imprezie WTA 1000 w Rzymie. W tym gronie jest Iga Świątek, która na początku kwietnia zmieniła trenera. Belga Wima Fissette'a zastąpił Hiszpan Francisco Roig. Co istotne, pod jego wodzą Polka rozegrała tylko cztery spotkania. W Stuttgarcie bowiem odpadła w ćwierćfinale po porażce z Mirrą Andriejewą, a w Madrycie już w trzeciej rundzie, gdy miała problemy zdrowotne i skreczowała w trzecim secie meczu z Ann Li.
Świątek tym samym nie złapała jeszcze odpowiedniego rytmu, co ma odzwierciedlenie w typach ekspertów na zbliżający się wielkoszlemowy Roland Garros. W rozmowie z Tennis Channel Tracy Austin, dwukrotna triumfatorka US Open oraz Sam Querrey, półfinalista Wimbledonu z 2017 roku, zostali poproszeni o to, by już teraz wskazać cztery główne faworytki do wygrania prestiżowego turnieju w Paryżu.
Na liście Querreya było kilka znaczących nieobecnych, a wśród nich znalazła się właśnie Świątek. W gronie czterech pretendentek do triumfu zabrakło także Jeleny Rybakiny, wiceliderki światowego rankingu i tenisistki, która w styczniu wygrała Australian Open. 38-latek postawił na Arynę Sabalenkę, Coco Gauff, Mirrę Andriejewą i Martę Kostjuk.
Według byłego tenisisty Sabalenkę od dłuższego czasu trzeba traktować jako faworytkę numer jeden do zwycięstwa w każdym turnieju. Białorusinka pewnie prowadzi w światowym rankingu, a poza tym ma coś do udowodnienia w Paryżu. W ubiegłym roku przegrała w finale z Coco Gauff.
Nieco inaczej swoją czwórkę kandydatek do trofeum w stolicy Francji wytypowała Austin. Zasugerowała bowiem, że w takim miejscu jak Paryż, nigdy nie można skreślać Świątek i przyznała jej czwarte miejsce.
- Stawiam ją na czwartej pozycji, choć to nietypowe - podkreśla Austin. - Nie dotarła do półfinału od września, więc przegrywa wcześniej niż się spodziewano. Ale wygrała Rolanda Garrosa cztery razy i trzy razy w Rzymie. Ma też nowego trenera, Francisco Roiga, więc może coś zacznie się układać. Kiedy wracasz do miejsca, w którym wygrałaś cztery razy, szybko odzyskujesz to uczucie - dodała.
Czytaj także: Przyjaciółka Sabalenki o Świątek. "Zachowuje się jak niestabilne dziecko"
Na trzecim miejscu Amerykanka wskazała Rybakinę, a pierwsze dwie pozycje wyglądają tak samo jak u Querreya, czyli Sabalenka przed Gauff.