Jest głos ze sztabu Igi Świątek. Chodzi o bojkot. "Z jej perspektywy..."

- Z jej perspektywy kluczowa jest otwarta komunikacja i konstruktywny dialog między zawodniczkami a organizacjami zarządzającymi - ujawniła Daria Sulgostowska w rozmowie z "Przeglądem Sportowym Onet". PR menedżerka Igi Świątek opowiedziała, jak tenisistka patrzy na kwestię afery, która wybuchła w świecie tenisa. Czy jest gotowa na bojkot?
TENNIS-STUTTGART/
Fot. REUTERS/Kai Pfaffenbach

Przed nami WTA 1000 w Rzymie, w którym wystąpi światowa czołówka tenisa. Mimo że jest coraz bliżej rozpoczęcia rywalizacji głównej drabinki, to ten turniej zszedł na dalszy plan w obliczu kontrowersji, jakie wybuchły w związku z Roland Garros. - Myślę, że w pewnym momencie dojdzie do bojkotu. Czuję, że to będzie jedyny sposób, by walczyć o swoje prawa. Zdecydowanie zasługujemy na większy procent [udziału w przychodach French Open i innych turniejów wielkoszlemowych, przyp. red.] - mówiła Aryna Sabalenka. Zarówno Białorusinka, jak i 19 innych czołowych tenisistek i tenisistów świata wystosowała list, wzywający do sprawiedliwego podziału zysków.

Zobacz wideo Daria Abramowicz może zostać z Igą Świątek do końca! "Bardzo jej ufa"

PR menedżerka ujawnia ws. stanowiska Świątek

Polskich kibiców interesuje, jakie stanowisko w sprawie ma Iga Świątek. Głos zabrał jej sztab. - Z jej perspektywy kluczowa jest otwarta komunikacja i konstruktywny dialog między zawodniczkami a organizacjami zarządzającymi, i ma nadzieję, że wszystkie strony będą w stanie usiąść do stołu i wypracować rozwiązania korzystne dla wszystkich - ujawniła Daria Sulgostowska, PR menedżerka, w rozmowie z "Przeglądem Sportowym Onet". Następnie przedstawiła konkretny stosunek Polki do sprawy.

- Iga popiera ogólne stanowisko zawodników i zawodniczek i uważa, że ważne jest, aby tenisiści mieli realny głos w rozmowach dotyczących rozwoju dyscypliny - podkreśliła. - Jednocześnie są wyznaczone reprezentantki zawodniczek, które bezpośrednio uczestniczą w rozmowach, Iga szanuje tę strukturę. Jest na bieżąco, natomiast nie chce wchodzić w szczegóły tych rozmów - stwierdziła.

Rybakina również zabrała głos ws. bojkotu

Na konferencji prasowej w Rzymie Świątek zasugerowała, że popiera stanowisko zawodniczek. Co do bojkotu, starała się nieco ominąć temat. Wydaje się, że nie jest na niego gotowa. Głos w sprawie zabrała też druga rakieta świata. - To trudne pytanie. W przeszłości było wiele sytuacji, w których zawodnicy mogli się zjednoczyć i zbojkotować turnieje, ale nigdy się to nie zdarzyło. Szczerze mówiąc, nie wiem. Jeśli większość powie, że nie gramy i bojkotujemy, to poprę to. Nie ma problemu - deklarowała.

Zobacz też: Świątek nie mogła uwierzyć w to, co zobaczyła. "O mój Boże, jak to zrobiłeś?". 

Kibice starają się żyć tym, co tu i teraz. Czekają więc na rozpoczęcie rywalizacji czołowych tenisistek w Rzymie. Świątek zainauguruje turniej w drugiej rundzie, a jej rywalką będzie Daria Kasatkina bądź Caty McNally. Z obiema tenisistkami nasza rodaczka ma pozytywny bilans bezpośrednich pojedynków. Z Australijką wygrywała aż siedmiokrotnie, przegrywając tylko raz, a z Amerykanką porażki jeszcze nie zaznała, za to triumfowała dwa razy.

Więcej o: