Świątek zaczęła mówić o byłych trenerach w Rzymie. "On mnie uformował"

Iga Świątek w piątek rozpocznie walkę o czwarty triumf w turnieju rangi WTA 1000 w Rzymie. Podczas konferencji prasowej przed rozpoczęciem tegorocznych zmagań w stolicy Włoch usłyszała zaskakujące pytanie o wpływ byłych trenerów na jej grę. Poproszona została też o ocenę współpracy z Francisco Roigiem, który został szkoleniowcem Polki przez kilkoma tygodniami.
Iga Świątek
screen: https://www.youtube.com/watch?v=-D9wYZ5FQuU

Iga Świątek trzykrotnie wygrywała Italian Open - turniej rangi WTA 1000 rozgrywany w stolicy Włoch. Rzym okazał się szczęśliwy w 2020, 2021 i 2023 roku, jednak przed rokiem zmagania zakończyły się nadspodziewanie wcześnie - już w trzeciej rundzie Polkę pokonała Danielle Collins.

Zobacz wideo Robert Lewandowski zaskoczył Igę Świątek. "Nie zdawała sobie sprawy"

W drabince tegorocznego turnieju aż roi się od sław. Na drodze Igi Świątek w kolejnych rundach mogą stanąć Emma Navarro, Naomi Osaka czy Jessica Pegula. Polka jednak interesuje się jedynie tym, co czeka ją w najbliższej przyszłości. - Patrzę tylko na pierwszy mecz. To zawsze było moją rutyną - ujawniła tuż po ceremonii losowania drabinki, na którą została zaproszona przez organizatorów.

Iga Świątek wspomina byłych trenerów

Podczas konferencji prasowej poprzedzającej tegoroczne zmagania w Rzymie najlepsza polska tenisistka została zapytana o wpływ trenerów prowadzących ją jeszcze przed rozpoczęciem zawodowej kariery. Świątek podkreśliła, że każdy szkoleniowiec pomógł jej w polepszaniu swoich umiejętności. - Miałam dwóch trenerów, z którymi pracowałam, gdy miałam 10, 11 lat. Byli bardzo nastawieni na pracę nóg, czy serwis, który zaskoczył wszystkich, gdy dołączyłam do touru - zaczęła.

Zobacz też: Senkowski: A gdyby na miejscu Ukrainki była Iga Świątek?

Dziennikarz dopytał się o nazwiska tych trenerów - Chcesz z nimi pogadać? - odparła zaskoczona 24-latka, ale zaraz potem wspomniała obu szkoleniowców. - Myślę, że moją grę uformował Michał Kaznowski. Wciąż trenuje. Później pracowałam z Piotrem [Sierzputowskim - przyp. red]. Pracowaliśmy bardzo długo, znacie go, bo był moim trenerem na początku zawodowej kariery - stwierdziła.

Świątek o współpracy z Roigiem. "Ma sens"

Poruszona została również kwestia Francisco Roiga, który jest trenerem Świątek od kilku tygodni. - Czuję, że dobrze się rozumiemy i mamy taką samą wizję gry. Pomaga mi ją osiągnąć. Próbowałam wielu różnych rzeczy podczas treningu, bo nie czułam się komfortowo z tym, jak grałam parę miesięcy temu. Teraz czuję, że wszystko jest naturalne i solidne - odpowiedziała.

Była liderka światowego rankingu zaznacza, że jeszcze nie wdrożyła wszystkich poleceń trenera. - Czasami wracam do starych nawyków, więc będę potrzebować jeszcze trochę czasu by automatycznie robić to, czego Francisco chce ode mnie. Najważniejsze jednak jest, że cieszę się grą. Każdy trening ma sens. Czuję, że to proces i że w każdym treningu uczę się czegoś nowego - podsumowała.

Iga Świątek nie zna jeszcze swojej pierwszej rywalki w tegorocznym turnieju w Rzymie. Będzie nią albo Daria Kasatkina, albo Caty McNally. Spotkanie drugiej rundy Internazionali BNL d’Italia odbędzie się w piątek, a my już teraz zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej z tego meczu na stronie Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o: