Świat tenisa łączy się w proteście. Świątek przemówiła ws. bojkotu

Iga Świątek już niedługo rozpocznie rywalizację w turnieju WTA w Rzymie. Reprezentantka Polski w pierwszym meczu zmierzy się z Caty McNally lub Darią Kasatkiną. Ale czy na pewno? Świątek pojawiła się na wtorkowej konferencji prasowej, gdzie została zapytana o możliwy bojkot. Wszystko w związku z protestacyjnym listem, pod którym podpisały się największe gwiazdy tenisa.
Iga Świątek
Screenshot YT Internazionali BNL d'Italia

Iga Świątek, Aryna Sabalenka, Coco Gauff, Carlos Alcaraz czy Jannik Sinner - największe gwiazdy tenisa podpisały się w poniedziałek pod listem, w którym wezwano do sprawiedliwego podziału zysków z największych turniejów. "Przy szacowanych przychodach przekraczających 400 mln euro w tym roku, udział wygranych wypłacanych zawodnikom prawdopodobnie pozostanie poniżej 15 proc., daleko od 22 proc., których domagamy się, aby zrównać turnieje Wielkiego Szlema z połączonymi turniejami ATP i WTA 1000, takimi jak np. ten w Rzymie" - napisali zawodnicy na krótko przed startem Roland Garros.

Zobacz wideo Dziś to wyblakły klasyk, ale kiedyś to się działo. "Szukali się po dworcach"

Będzie bojkot? Iga Świątek odpowiada

Pojawiło się pytanie, czy tenisiści i tenisistki zdecydują się na bardziej agresywne metody protestu, takie jak np. bojkot. Odpowiedzi na nie udzieliła Iga Świątek na wtorkowej konferencji prasowej przed turniejem WTA w Rzymie.

Reprezentantka Polski stwierdziła najpierw, że liczy na rozsądną dyskusję pomiędzy zawodnikami, a rządzącymi jeszcze przed startem Rolanda Garrosa (24 maja). A jeśli tenisowi włodarze nie będą chcieli rozmawiać? Świątek nie podjęła się stwierdzenia, że zawodniczki i zawodnicy zbojkotują kolejne turnieje.

- Szczerze mówiąc, chodzi o różne sytuacje z ostatnich lat. Było tak wiele dyskusjo wśród grupy czołowych 20 zawodników, niekoniecznie odnoszących się do nagród, ale również do wojny w Ukrainie. Czasem po Covidzie było zamieszanie z zawodnikami w rankingach, nagrodach finansowych i punktach - zaczęła.

- Myślę, że mamy między sobą dobrą komunikację. Czasem, gdy chodzi o ważne sprawy, jesteśmy gotowi przemówić razem - zaznaczyła. - To samo działo się z terminarzem, gdy doszło do zmian ws. obowiązkowych turniejów. Niestety trochę się spóźniliśmy z reakcją. Myślę, że mamy całkiem jasną i podobną wizję - dodała.

- Ale bojkotowanie turnieju, to ekstremalny środek. Nie wiem. Wydaje mi się, że jako sportowcy jesteśmy tutaj, żeby grać indywidualnie i rywalizujemy ze sobą. Zdarzały się takie sytuacje, więc naprawdę trudno mi powiedzieć, jak to miałoby działać, i czy w ogóle coś takiego będziemy rozważać. Na ten moment niczego nie słyszałam - zakończyła swoją wypowiedź, jasno dając do zrozumienia, że bojkotu raczej nie będzie.

Iga Świątek w pierwszym meczu na turnieju WTA w Rzymie będzie rywalizować z Caty McNally lub Darią Kasatkiną. Zachęcamy do śledzenia tych rozgrywek w Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o: