Zniknięcia w sporcie zawodowym rzadko wyglądają w taki sposób. Nawet jeśli tenisistki pauzują z powodu kontuzji czy spraw osobistych, zwykle pozostają w kontakcie z kibicami, publikują treningowe materiały, zapowiadają powrót. W przypadku Wiktorii Azarenki mamy jednak do czynienia z sytuacją wyjątkową. Ostatni mecz rozegrała 29 sierpnia 2025 roku w trakcie wielkoszlemowego US Open.
Od tego czasu minęło już ponad osiem miesięcy i nie pojawiła się w drabince żadnego turnieju. Co więcej, jej aktywność medialna praktycznie zamarła. Ostatni wpis w mediach społecznościowych opublikowała 1 stycznia. Od tamtej pory cisza.
Nie ma oficjalnego komunikatu o zakończeniu kariery. Nie ma informacji o kontuzji. Nie ma też żadnych przecieków z obozu zawodniczki. W efekcie kibice i eksperci pozostają w zawieszeniu. Pojawiają się pytania, czy Azarenka wciąż trenuje. Jej sytuacja w rankingu WTA przez miesiące nieobecności wyraźnie się pogorszyła. Obecnie 36-latka zajmuje w nim 208. miejsce.
Jeszcze kilkanaście lat temu Białorusinka była jedną z najważniejszych postaci światowego tenisa. Triumfowała w Australian Open w 2012 i 2013 roku, sięgając po dwa tytuły wielkoszlemowe w singlu. Do tego dochodziły sukcesy w mikście, czyli zwycięstwa w US Open 2007 i French Open 2008.
Była liderką rankingu WTA, jedną z najbardziej rozpoznawalnych tenisistek świata, a także medalistką olimpijską. Wywalczyła złoto w mikście i brąz w singlu podczas igrzysk olimpijskich w Londynie w 2012 roku. Jej kariera juniorska również zapowiadała wielkość: prowadziła w światowym rankingu i wygrywała turnieje wielkoszlemowe zarówno w singlu, jak i w deblu.
Sukcesy sportowe przyniosły jej nie tylko sławę, ale i wymierne korzyści materialne. W nagrodę za osiągnięcia pod białoruską flagą Azarenka otrzymała od prezydenta Alaksanda Łukaszenki luksusową, dwukondygnacyjną willę w prestiżowej dzielnicy Drozdy na obrzeżach Mińska.
To miejsce szczególne - zamieszkiwane przez najważniejszych przedstawicieli władzy oraz najbogatszych obywateli kraju, w tym samego Łukaszenkę. Drozdy od lat uchodzą za enklawę elit, symbol statusu i bliskości z establishmentem.
Dwa lata temu białoruskie media donosiły, że nieruchomość przyznana tenisistce w 2011 roku została wystawiona na wynajem. Ogłoszenie pojawiło się na portalu realt.by. Według dostępnych informacji działka ma około 475 metrów kwadratowych, a sam dom ma blisko 280 metrów kwadratowych powierzchni użytkowej.
Czytaj także: Polak i jego partner nagle podeszli do rywali. Przedwczesny koniec marzeń
Obecnie Azarenka mieszka na Florydzie. Wartość willi jest szacowana na 3,2 mln dolarów. Całkowita powierzchnia to 463 m kw.