Na początku kwietnia Iga Świątek oficjalnie ogłosiła, że jej nowym szkoleniowcem został Francisco Roig. To szkoleniowiec z ogromnym doświadczeniem. W przeszłości przez wiele lat był asystentem w sztabie Rafaela Nadala. Hiszpański mistrz pomagał Świątek podczas treningów w jego akademii. Później Polka pojechała do Stuttgartu na turniej WTA 500. Zameldowała się w ćwierćfinale, gdzie odpadła po meczu z Mirrą Andriejewą.
Tylko dwa mecze rozegrała również w Madrycie. Tam pożegnała się z turniejem w trzeciej rundzie, lecz duży wpływ miały na to problemy zdrowotne.
W pierwszym secie Świątek przegrała z Ann Li 6:7 (4), następnie triumfowała 6:2, ale później prosiła o pomoc medyczną. W trzeciej, decydującej partii odstawała od rywalki i przy stanie 0:3 skreczowała. Jak sama później przyznała, najprawdopodobniej złapała jakiegoś wirusa. Z tym samym problemem mierzyło się kilka innych tenisistek.
Roig był natomiast gościem podcastu Feliciano Lopeza pod nazwą. "Feli's Room". Szkoleniowiec ani razu nie wypowiedział się o Idze Świątek, ale nie zabrało kwestii podejścia do treningu.
Trener Igi Świątek wprost powiedział, co jest dla niego najistotniejsze podczas treningów. - Przepraszam, ale bardzo często trzeba mówić zawodnikom rzeczy, których wcześniej nie słyszeli, czyli rzeczy nowe, które sprawiają, że mówią: "Wow". Jednym z największych komplementów, jakie kiedykolwiek usłyszałem na korcie, było: "Nikt nigdy wcześniej mi tego nie powiedział, a kiedy tego próbuję, to działa" - podkreślił.
Feliciano Lopez po chwili poruszył temat poprawiania swoich umiejętności w tenisie. Roig nie ma wątpliwości, że to trudny proces.
- Poprawa w tenisie jest bardzo trudna. Jeśli poprawisz choć trochę jakieś uderzenie, to tak naprawdę poprawiasz się bardzo dużo - ocenił Roig.
- Pamiętam moje pokolenie. Kiedy mieliśmy 14 zawodników ze słabym bekhendem, którzy przeszli na zawodowstwo, byli oni sklasyfikowani około 30. miejsca na świecie, a ich bekhend wciąż był słaby, a nawet gorszy niż forhend. Rzecz w tym, że fizycznie jesteś w znacznie lepszej formie, dostosowujesz się do tempa gry, masz więcej doświadczenia i wiesz, jak rywalizować. Natomiast jeśli chodzi o czystą poprawę umiejętności, to rozwijasz się bardzo niewiele, to niezwykle trudne - skwitował.