Iga Świątek była określana jako jedna z faworytek do wygrania turnieju WTA 1000 w Madrycie. Polka walczyła o awans do czwartej rundy w starciu z Amerykanką Ann Li, ale skreczowała w trzecim secie przy stanie 6:7 (4), 6:2, 0:3. - W trzecim secie zaczęłam odczuwać lekkie zawroty głowy i brak koordynacji ruchowej. Nie mogłam nic pić, bo ciągle czułam się pełna, a poziom energii drastycznie spadł - przekazała Świątek po meczu. Jej występ w turnieju WTA 1000 w Rzymie nie stoi pod znakiem zapytania. Co prawda Świątek już nie ma w turniejowej drabince w Madrycie, ale nie brakuje tam ciekawych spotkań.
Pierwszym poniedziałkowym spotkaniem na korcie Arantxa Sanchez Stadium był pojedynek między Szwajcarką Belindą Bencić a Amerykanką Hailey Baptiste. Pierwszy set był jednostronny na korzyść Baptiste, która wygrywała już 4:0 z przewagą podwójnego przełamania. Bencić tylko raz utrzymała swoje podanie. Baptiste wygrała tego seta 6:1 po 25 minutach.
Drugi set był niezwykle zacięty. Najpierw Bencić obroniła break pointa, a przy następnym gemie serwisowym Baptiste nie wykorzystała czterech szans na przełamanie. Amerykanka przełamała rywalkę w jedenastym gemie i serwowała na awans do ćwierćfinału. Baptiste miała nawet piłkę meczową, ale Bencić się wybroniła, a potem po czterech kolejnych próbach zdołała przełamać przeciwniczkę. Set musiał rozstrzygnąć się w tie-breaku.
Sam tie-break przeszedł do historii. Bencić wygrywała już 4:1, a potem Baptiste wygrała pięć kolejnych punktów i miała dwa następne meczbole. Następnie Bencić nie wykorzystała trzech piłek setowych, a Baptiste zmarnowała dwie kolejne piłki na awans. Baptiste nie była w stanie utrzymać nerwów na wodzy i zniszczyła jedną ze swoich rakiet. Po ogromnych emocjach Bencić wygrała tie-breaka 16:14, a serwis "Opta Ace" zauważył, że był to najdłuższy tie-break w rozgrywkach WTA w tym sezonie.
Przez większość pierwszego seta zawodniczki wygrywały gemy przy swoim podaniu, ale w szóstym gemie Baptiste miała na horyzoncie dwie piłki na przełamanie Bencić i jedną z nich udało się wykorzystać. Ostatecznie to Baptiste awansowała do ćwierćfinału turnieju w Madrycie, wygrywając 6:1, 6:7 (14), 6:3. Sam mecz trwał blisko trzy godziny.
Zobacz też: Rybakinie puściły nerwy w Madrycie. "To była kradzież"
Jej kolejną rywalką będzie lepsza z zawodniczek z pary Aryna Sabalenka (Białoruś) - Naomi Osaka (Japonia).