W przeszłości Iga Świątek była prawdziwą królową kortów ziemnych. Jak dotąd wygrała 10 turniejów na tej nawierzchni, z czego cztery razy Roland Garros. W poprzednim sezonie nie udało jej się dołożyć trofeum na "mączce". W tym roku nadzieje miała wielkie, ale póki co spełzły na niczym. Z Madrytu wycofała się z powodu wirusa, a kilka dni wcześniej przegrała już w ćwierćfinale w Stuttgarcie. Właśnie wtedy pokonała ją Mirra Andriejewa, co dla wielu osób było zaskoczeniem. Jak Rosjanka tego dokonała?
18-latka udzieliła ostatnio wywiadu, w którym opowiedziała o sukcesach na glinie, jakie odnosi w tym sezonie. Wygrała w Linzu, w Stuttgarcie dotarła do półfinału, a w Madrycie jest już w 1/8 finału. Jak stwierdziła, kluczem do tego sukcesu najpewniej było... odpowiednie przygotowanie fizyczne. - Jak dotąd wszystko układa się właściwie po mojej myśli, ale szczerze mówiąc, przygotowania do sezonu na tej nawierzchni... Boże, wracałam do domu kompletnie wyczerpana. Czułam się tak, jakbym znowu była w okresie przygotowawczym - ujawniła, cytowana przez championat.com.
- Poświęciłam mnóstwo czasu na siłownię i ćwiczenia tam… Wciąż narzekam mojemu trenerowi fitness, bo robiliśmy po 30-40 powtórzeń i to po trzy serie. Zastanawiałam się tylko: "Jak długo to jeszcze potrwa? Czy to się kiedyś skończy?" - śmiała się, dodając, że teraz zbiera owoce tej pracy. - Wygląda na to, że w końcu te wysiłki na siłowni się opłacają - mówiła wprost. To właśnie m.in. dzięki dobremu przygotowaniu fizycznemu i kondycji pokonała Świątek wynikiem 3:6, 6:4, 6:3.
Zobacz też: Zmiana planów Hurkacza. Tego nie było od siedmiu lat.
Teraz czeka ją kolejne starcie w Madrycie. Jej rywalką będzie Anna Bondar, która wyeliminowała m.in. Elinę Switolinę. Pojedynek zaplanowano na poniedziałek 27 kwietnia. Będzie to drugi bezpośredni mecz pań. W pierwszym triumfowała reprezentantka Węgier i miało to miejsce właśnie na "mączce" - w 2023 roku w szwajcarskiej Lozannie. Kto tym razem będzie górą? Andriejewa pozostaje też w walce o trofeum deblowe. Wraz z Dianą Sznajder dotarły już do ćwierćfinału.