Zmiana planów Hurkacza. Tego nie było od siedmiu lat

Hubert Hurkacz dość szybko pożegnał się z turniejem w Madrycie. Odpadł już w drugiej rundzie po porażce z Lorenzo Musettim 4:6, 6:7 (4). Wydawało się więc, że na kolejny jego występ przyjdzie nam trochę poczekać. Do rozpoczęcia zawodów w Rzymie pozostały blisko dwa tygodnie. Tymczasem z Włoch napłynęły świetne informacje. Polak otrzymał "dziką kartę" i wcześniej pojawi się w jeszcze jednym turnieju.
TENNIS-MONTECARLO/
Fot. REUTERS/Manon Cruz

Hubert Hurkacz trwającego sezonu nie może zaliczy do udanych. Od Australian Open zanotował wstydliwą serię siedmiu porażek z rzędu. Najlepszym jego występem był awans do III rundy w Monte Carlo. Krótko trwała też jego przyda w Madrycie. Wrocławianin w I rundzie rozprawił się z Portugalczykiem Jaime Farią 6:3, 6:3, ale już w starciu z 9. w rankingu ATP Lorenzo Musettim musiał uznać wyższość rywala. Przegrał 4:6, 6:7 (4). Mimo odpadnięcia szybko powinniśmy go zobaczyć z powrotem na korcie.

Zobacz wideo Probierz uratował karierę Koseckiego? "Będę mu za to na zawsze wdzięczny"

Oto gdzie zagra Hubert Hurkacz. Powrót po siedmiu latach przerwy

Co prawda do turnieju ATP Masters 1000 w Rzymie pozostało jeszcze sporo czasu (ten rozpoczyna się 6 maja - red.), ale nasz tenisista nieco zmienił swoje plany startowe. A wszystko dzięki "dzikiej karcie", jaką otrzymał od organizatorów turnieju Sardegna Open, czyli zawodów rangi ATP Challenger 175 w Cagliari.

Oczywiście będą to zmagania nieco niższej rangi, w których Hurkacza dawno już nie oglądaliśmy. Jak odnotowano na oficjalnej stronie internetowej turnieju, dla naszego tenisisty będzie to pierwszy start w cyklu Challenger od siedmiu lat. - W tej kategorii turniejowej zdobył trzy tytuły singlowe - w Poznaniu i Breście w 2018 roku oraz w Canberze w 2019 roku - oraz dwa tytuły deblowe - przypomnieli organizatorzy.

Zobacz też: Świątek poddała mecz w Madrycie. Oto konsekwencje w rankingu WTA

Zawody na kortach w Cagliari rozpoczną się 28 kwietnia i potrwają do 3 maja. Ich zwycięzca wzbogaci się o 175 punktów do światowego rankingu. Pula nagród wynosi zaś raptem nieco ponad 272 tys. euro. Dla Huberta Hurkacza będzie to okazja do sprawdzenia się na tle nieco słabszych rywali i przetarcia ważniejszymi imprezami. Później czeka go wspomniany turniej w Rzymie, a następnie wielkoszlemowy Roland Garros.

Więcej o: