Było już po meczu. Tak Gauff podsumowała grę na mączce

- Myślę, że to po prostu moment, w którym w pełni ufam sobie i nowej technice serwisu, nad którą pracujemy - tak Coco Gauff skomentowała poprawę swoich serwisów. Porównała też korty ziemne do związku z chłopakiem.
Fot. Kai Pfaffenbach / REUTERS

Coco Gauff (4. WTA) nieudanie rozpoczęła rywalizację w tym sezonie na kortach ziemnych. Amerykanka w turnieju WTA 500 w Stuttgarcie przegrała 3:6, 7:5, 3:6 już w drugim meczu, w 1/4 finału z Czeszką Karoliną Muchovą (11. WTA). Teraz Gauff gra w turnieju WTA 1000 w Madrycie, gdzie rok temu dotarła aż do finału, w którym przegrała 3:6, 6:7 z Białorusinką Aryną Sabalenką.C

Zobacz wideo Daria Abramowicz może zostać z Igą Świątek do końca! "Bardzo jej ufa"

Coco Gauff: Ziemia jest jak ten chłopak

Coco Gauff na początek imprezy w Madrycie pokonała 6:3, 6:0 Francuzkę Leolię Jeanjean (126. WTA). Po spotkaniu zabrała głos na temat gry na kortach ziemnych. "Mączkę" porównała do związku z chłopakiem.

- Mączka jest jak ten chłopak, który traktuje cię dobrze, ale między wami nie ma chemii. Tak się właśnie czuję. Mam wiele dziwnych odczuć wobec ziemi: brudzą mi się skarpetki, przewracam się, dziś mam skaleczenie, a także coś z kolanem. I nigdy nie jest całkowicie stabilna - powiedziała Gauff, cytowana przez Punto de Break.  

Zdradziła też, że zdecydowanie lepiej się jej gra w Madrycie niż w Stuttgarcie, i że trudno jej się było przestawić. 

- Stuttgart zawsze był dla mnie trudnym turniejem. Nigdy do końca nie potrafię odnaleźć się na tamtej nawierzchni, ale będę dalej próbowała. Może kiedyś mi się uda. W Madrycie jest inny turniej, gdzie wcześniej też miałam problemy, ale w zeszłym roku osiągnęłam bardzo dobry wynik. Nauczyłam się grać w tych warunkach wysokościowych na mączce. Dziś warunki dobrze pasowały do mojej gry. Przejście ze Stuttgartu do Madrytu jest trudne, bo przechodzi się z hali, gdzie piłka odbija się nisko, tutaj, gdzie odbija się znacznie wyżej - dodała Gauff. 

Amerykanka w ostatnich spotkaniach lepiej serwuje i popełnia mniej podwójnych błędów. W turnieju w Miami potrafiła mieć nawet w meczu jedenaście, ale już w Stuttgarcie zrobiła ich pięć i cztery, a w starciu z Jeanjean - ani jednego! Gauff odniosła się też do tej poprawy. 

Zobacz także: Dramat Carlosa Alcaraza. Obrońca tytułu ogłosił światu ws. Roland Garros

- Myślę, że to po prostu moment, w którym w pełni ufam sobie i nowej technice serwisu, nad którą pracujemy. Dziś było widać, że kiedy mi się to udaje, rywalkom jest naprawdę trudno. Mam więc nadzieję, że utrzymam ten poziom przez resztę turnieju, a właściwie — oby jak najdłużej, nawet na zawsze - przyznała Amerykanka. 

Gauff w tym sezonie ma bilans: 18 zwycięstw i 7 porażek. 

Więcej o: