Sensacja w Madrycie. Rewelacja sezonu pokonana przez 76. rakietę świata

Vicrotia Mboko mimo młodego wieku już jest jedną z czołowych tenisistek na świecie. Aktualnie plasuje się na 10. miejscu w rankingu WTA i wygląda na to, że to dopiero początek. W Madrycie 19-latka otrzymała bolesną lekcję od Cathy McNally, która sprawiła sensację i wygrała z nią 6:4, 6:1.
Victoria Mboko
Screen - https://x.com/WTA/status/2047738921916735819

Victoria Mboko jest jedną z rewelacji poprzedniego oraz obecnego sezonu. Po wygraniu pięciu turniejów ITF, 19-latka włączyła się do rywalizacji z najlepszymi zawodniczkami na świecie. Mimo stosunkowo niedługiej kariery ma już na swoim koncie zwycięstwa z Coco Gauff, Jeleną Rybakiną, Naomi Osaką, Mirrą Andriejewą, czy Madison Keys.

Zobacz wideo Iga Świątek podpisała kontrakt z gigantem. "Pierwsza Polka w historii"

Sensacja w Madrycie. Mboko przegrywa z niżej notowaną rywalką

W tym sezonie dotarła już do dwóch finałów - w Adelajdzie i Dosze, ale jeszcze nie była w stanie ich wygrać. W tym pierwszym poległa z Mirrą Andriejewą, której zrewanżowała się na turnieju w Dosze. Jednak w finale poległa z Karoliną Muchovą. Jej dobre występy sprawiły, że awansowała do Top 10 rankingu WTA.

Reprezentantka Kanady wzięła teraz udział w turnieju w Madrycie, gdzie zaczęła z wolnym losem, a w drugiej rundzie mierzyła się z Cathy McNally. Amerykanka plasuje się na 76. miejscu w rankingu WTA, a w pierwszym spotkaniu pokonała kwalifikantkę Katie Volynets (101. WTA).

Wydawało się, że czołowa tenisistka rankingu wyjdzie zwycięsko z tego starcia. Jednak od początku ten mecz nie układał się po jej myśli. Już w pierwszym gemie pierwszego seta została przełamana przez rywalkę. Próbowała gonić wynik, ale serwis ewidentnie jej nie leżał. W trzecim i piątym gemie McNally miała w sumie kolejne trzy break pointy, ale tym razem Mboko się wybroniła.

Zobacz też: Dramat Carlosa Alcaraza. Obrońca tytułu ogłosił światu ws. Roland Garros

Przy wyniku 3:2 Kanadyjka miała pierwszą okazję do przełamania, ale McNally zniweczyła jej plany o odrobieniu strat. Ostatecznie tenisistki broniły swoich podań do końca, a co przy wyniku z gema otwarcia dało Amerykance zwycięstwo 6:4.

W drugiej partii Mboko kompletnie się posypała. Wygrała tylko pierwszego gema, a w kolejnych sześciu z rzędu poległa. Tym samym Amerykanka zaserwowała jej "bagietkę" (6:1) i sprawiła ogromną sensację, pokonując wyżej notowaną tenisistkę 6:4, 6:1.

W trzeciej rundzie na Cathy McNally czeka teoretycznie łatwiejsze zadanie. Jej rywalką będzie Katerina Siniakova (42. WTA), która rozprawiła się z Anną Blinkową (89. WTA).

Więcej o: