Nasza najlepsza tenisistka stara się wrócić do optymalnej, wysokiej formy. Po to trenowała w spokoju na Majorce pod okiem nowego trenera, Francisco Roiga. Piorunujące efekty nie mogły przyjść od razu - Polka w Stuttgarcie na korcie ziemnym przegrała z Mirrą Andriejewą.
Kolejnym etapem do odbudowania się będzie dla Igi Świątek mocno obsadzony turniej WTA 1000 w Madrycie. W najbliższy czwartek nr 4 światowego rankingu zmierzy się w 2. rundzie z Darią Kasatkiną lub jedną z kwalifikantek. Jaki tenis zaprezentuje? Czy będzie skuteczny? Głos po spotkaniu w Stuttgarcie ze Świątek zabrała Mirra Andriejewa.
- Chcę tak grać do końca kariery - powiedziała Rosjanka na gorąco tuż po wygraniu z Polką. W kolejnym spotkaniu jednak Andriejewa wyraźnie przegrała z Rybakiną, późniejszą triumfatorką całego turnieju WTA 500 w Stuttgarcie.
- Mecz ze Świątek nie był łatwy. Kiedy skończył się pierwszy set, który przegrałam, spojrzałam na zegar - grałyśmy 55 minut, a wynik brzmiał 3:6. Pomyślałam: 'kurczę, czeka mnie jeszcze cały drugi set w takim tempie, a jeśli planuję wygrać, to potem jeszcze trzeci'. Później oczywiście o tym wszystkim zapomniałam, przestałam myśleć o czasie, to była tylko taka przelotna myśl w głowie - powiedziała Rosjanka na kanale "Bolsze!" w serwisie YouTube.
W toku rozmowy może dowiedzieć się, jakie wrażenie na Andriejewej zrobiła Świątek na początku swojej współpracy z nowym, hiszpańskim trenerem.
- Mecz był ciężki. Czuć było, że ona pracowała więcej nad rotacją, próbowała grać aktywniej i bardziej różnorodnie. Dodała do swojego tenisa kilka nowych elementów. Wydawało mi się jednak, że jeśli po prostu będę grać stabilnie, a jednocześnie nie będę czekać na jej błędy i sama spróbuję grać agresywnie, to w sumie wszystko powinno być dobrze. I tak też się stało - przyznała Rosjanka.
Nr 8 w rankingu WTA stwierdziła wprost, co było kluczem do jej zwycięstwa nad Polką. - W pewnym momencie poczułam, że to ona zaczęła robić więcej błędów, konkretnie tych niewymuszonych. Myślę, że ta kombinacja przyniosła mi zwycięstwo. Byłam bardzo szczęśliwa i przez krótką chwilę byłam z siebie dumna - dodała.
Iga Świątek w 2024 roku wygrała turniej WTA 1000 w Madrycie, w finale pokonując Arynę Sabalenkę. W ubiegłym roku Polka przegrała w półfinale z Coco Gauff. Jak będzie w edycji 2026? Relacje na żywo z meczów Świątek w Madrycie na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.