Hubert Hurkacz narobił kibicom dużych nadziei, znakomicie prezentując się w styczniowym United Cup. To on poprowadził Polskę do triumfu. Był to również pierwszy turniej, w którym wystąpił po półrocznej przerwie. W rozgrywkach ATP w tym sezonie tak dobrze nie jest. Jak dotąd nie udało mu się wygrać więcej niż dwóch meczów z rzędu. I podczas najbliższego turnieju o przełamanie tej złej passy może być trudno.
Już w środę 22 kwietnia wystartuje ATP 1000 w Madrycie. Dwa dni przed początkiem rywalizacji rozlosowano drabinkę. Potencjalnych rywali poznał m.in. Hurkacz. I trzeba przyznać jedno: nie miał on szczęścia.
Z racji tego, że Polak jest dopiero 63. w rankingu ATP, na rozstawienie nie mógł liczyć. Zmagania zacznie od pierwszej rundy. Tam jego rywalem będzie jeden z kwalifikantów. Jego nazwiska jeszcze nie znamy. W przypadku zwycięstwa na kolejnym etapie będzie czekało 29-latka spore wyzwanie. Los skojarzył go z turniejową "6", czyli Lorenzo Musettim. To tegoroczny finalista z Hong Kongu, a także ćwierćfinalista z Barcelony. Bilans bezpośrednich pojedynków tych panów jest na remis. Wygrywali po dwa spotkania.
W trzeciej rundzie Hurkacz może trafić na Tallona Griekspoora, którego pokonał już czterokrotnie w karierze, a rywal odgryzł mu się dwa razy. Oprócz Holendra, potencjalnym rywalem może być Mattia Belucci czy Damir Dżumhur. W 1/8 finału na Polaka mogą czekać Jiri Lehecka czy Jack Draper. W ewentualnym ćwierćfinale los może skojarzyć Hurkacza z Benem Sheltonem, a więc triumfatorem z Monachium czy Arthurem Filsem, zwycięzcą z Barcelony. A kto będzie czekał na Wrocławianina w półfinale? Może to być sam Jannik Sinner, lider rankingu ATP czy Andriej Rublow. Z kolei w finale może zmierzyć się z Alexandrem Zverevem, Daniiłem Miedwiediewem czy Alexandrem Bublikiem.
Zobacz też: Oficjalny komunikat po turnieju w Stuttgarcie. Chodzi o ranking WTA.
Będzie to powrót Hurkacza na kort. Zrezygnował ostatnio z ATP w Monachium. "Niestety, czuję się chory i nie mógłbym rywalizować na 100% w Monachium, więc zdecydowaliśmy się wycofać i przygotować na Madryt. Dziękuję wszystkim za wsparcie" - pisał w mediach społecznościowych.