Według wielu tenisowych ekspertów nasza najlepsza tenisistka prezentowała się spokojniej niż w poprzednich, nieudanych turniejach tego roku. Niestety, uległa Andriejewej i nie zagra w półfinale rywalizacji w Stuttgarcie.
24-latka, mimo porażki z Rosjanką, zebrała całkiem dobre recenzje za swój drugi mecz w Niemczech. Obserwatorzy, szukający pozytywów u Świątek, podkreślili jej dobrą grę forhendem. Poza tym nasza reprezentantka nie grała zbyt ryzykownie, prezentowała się dobrze taktycznie, zwłaszcza w pierwszym secie. Niestety 24-latkę zawodził serwis, a w kluczowych momentach Polce ewidentnie brakowało pewności siebie.
- Były momenty bardzo fajnej gry. Mimo że nie zaczęłam dobrze, to podobało mi się, jak zareagowałam w 1. secie od momentu 0-2. W drugim secie mało było gry dłuższymi akcjami. Potem pojawiło się trochę zawahania, ale dalej ten mecz miał dla mnie sens. W sumie jestem zadowolona z gry z głębi kortu, nie jestem zadowolona z serwisu. Po tych ostatnich meczach to będzie dłuższy proces, żeby go odbudować - powiedziała Iga Świątek tuż po porażce z Mirrą Andriejewą w rozmowie z Canal+.
- Czasami czułam, że przy serwisie ręka szła mi w stare nawyki. Na pewno nie jest to łatwe, żeby przerobić to na tourze. Potrzebuję godzin przeserwowanych - dodała.
Jak zauważył portal OptaAce, porażka z Andriejewą była drugą w karierze Świątek na mączce po wygranym pierwszym secie. W 2019 roku w identycznych okolicznościach uległa Karolinie Muchovej podczas turnieju w Pradze.
- Jeśli nie jestem w 100 procentach przekonana do tego, jak grać, tak jak to było w ostatnich miesiącach, to z lepszymi zawodniczkami to będzie bardziej uwydatnione. Z gorszymi sobie poradzę. Teraz potrzebuję wygranych meczów, żeby odzyskać pewność siebie - zaznaczyła.
W dzisiejszych półfinałach w Stuttgarcie pierwsze na kort wyjdą Elina Switolina (7. WTA) i Karolina Muchova (12. WTA). Początek tego starcia o godzinie 14. Po nim pogromczyni Świątek Mirra Andriejewa (9. WTA) powalczy z Eleną Rybakiną (2. WTA). Finał odbędzie się w niedzielę 19 kwietnia.
Przed Igą Świątek kilka dni przerwy. Już 21 kwietnia w Madrycie rozpocznie się turniej WTA 1000, w którym 24-latka weźmie udział. Rywalizacja w stolicy Hiszpanii potrwa do 3 maja.