Nawet cztery lata zawieszenia dla sensacyjnej zwyciężczyni Wimbledonu!

Gdy Marketa Vondrousova przed trzema laty triumfowała w Wimbledonie, świat tenisa przecierał oczy ze zdumienia. Od długich miesięcy Czeszkę trapią kolejne urazy barku, a teraz może mieć dużo poważniejsze problemy. 26-latce grozi czteroletnie zawieszenie, a w tle rozgrywa się afera dopingowa.
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl

"W minioną sobotę Marketa Vondrousova wróciła na kort po niemal trzech miesiącach przerwy. Wystąpiła w deblowym spotkaniu w ramach kwalifikacji do finałów Billie Jean King Cup. Z kolei w najbliższych dniach miała znów wystartować w zmaganiach singlowych, tym razem indywidualnie, nie dla drużyny narodowej. Zgłosiła się do WTA 250 w Rouen. Wiązała z tym turniejem spore nadzieje, ale już wiadomo, że ich nie spełni" - pisała Agnieszka Piskorz ze Sport.pl.

Zobacz wideo Daria Abramowicz może zostać z Igą Świątek do końca! "Bardzo jej ufa"

Vondrousova musiała wycofać się z rywalizacji we francuskim turnieju z powodów zdrowotnych. Nie wiadomo, czy Czeszka znów zmaga się z urazem barku, ale to kolejna jej rezygnacja w krótkim czasie. W ciągu ostatnich dwóch lat 26-latka trzykrotnie kreczowała, trzykrotnie oddawała mecze walkowerem, a w rankingu WTA wyraźnie spada. Aktualnie zajmuje 45. miejsce.

Kłopoty Vondrousovej? W tle afera dopingowa

Była mistrzyni Wimbledonu jednak może mieć teraz dużo poważniejsze problemy, przez które na powrót na kort czekałaby dużo dłużej. Wprawdzie Vondrousova planuje wystąpić w tysięczniku w Madrycie, ale jej plany mogą zostać pokrzyżowane przez potencjalne zawieszenie, które mogłoby potrwać nawet cztery lata.

Czeska tenisistka i jej prawnik Jan Exner za pośrednictwem portalu iSport.cz opisali sytuację, za którą 26-latce grozi kara. 3 grudnia ubiegłego roku 26-latka nie wpuściła do mieszkania kontrolera antydopingowego i nie oddała próbki. Jak twierdzi Vondrousova, komisarz niemieckiej komisji nie zachował się zgodnie z procedurami.

Na ten moment nie wiadomo, jak potoczą się losy Markety Vondrousovej. Gdyby jednak została zawieszona, mówilibyśmy o kolejnej głośnej aferze dopingowej w kobiecym tenisie. Problemy z tego tytułu miewały Iga Świątek czy Simona Halep.

Zobacz też: Tak Andriejewa nazwała Świątek tuż przed meczem. Pierwsze takie spotkanie

Więcej o: