Pasjonująco zapowiadają się mecze ćwierćfinałowe w turnieju WTA 500 na kortach ziemnych w Stuttgarcie. Hitem tej fazy jest pojedynek Igi Świątek (4. WTA) z wielką nadzieją rosyjskiego tenisa, 18-letnią Mirrą Andriejewą (9. WTA).
Mirra Andriejewa przed meczem z Igą Świątek rozmawiała z Canal+Sport. Dziennikarz Maciej Łuczak spytał ją, czy po dwóch spotkaniach z mocno uderzającymi zawodniczkami (Łotyszka Jelena Ostapenko i Amerykanka Alycia Parks), teraz będzie inaczej przygotowywać się do delikatniej od nich grającej Igi Świątek.
- Nie wiem. Szczerze mówiąc to zależy od Conchity Martinez [trenerka Andriejewej - red.]. Ja nie jestem wybredna. Cokolwiek ona powie mojemu sparingpartnerowi, to tak będziemy trenować. Może nawet dalej będzie grał szybko. Dla mnie najważniejsze jest to, jak ja odbijam piłkę, pracuje nogami - powiedziała Andriejewa.
Dziennikarz spytał też ją, czy pamięta ubiegłoroczny mecz półfinałowy w Indian Wells, który Rosjanka wygrała 7:6, 1:6, 6:3 i co jej przychodzi na myśl, gdy musi grać przeciwko Świątek.
- Wszyscy wiemy, że Iga to piekielnie trudna rywalka. Jest bardzo doświadczona, a wciąż młoda. Ma na koncie mnóstwo zwycięstw. To jedna z najlepszych zawodniczek na świecie. Kiedy grasz z kimś takim, to wiesz, że będzie intensywnie i wysoki poziom od początku do końca. Pierwszy raz zagram z Igą na mączce. Myślę, że dla kibiców to będzie fajny mecz, a ja sama jestem ciekawa, jak to się potoczy - dodała Rosjanka.
Całą rozmowę można zobaczyć tutaj.
Zobacz także: Linette wróciła do meczu ze Świątek. Padły wymowne słowa. "Zmarnowana szansa"
Mecz Świątek - Andriejewa rozpocznie się w piątek, 17 kwietnia nie przed godz. 17.
Zapraszamy Państwa na relację na żywo z tego pojedynku na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.