- Jestem bardzo szczęśliwa z powrotu na korty ziemne. Uwielbiam tutaj grać, choć to było coś innego niż na Majorce, bo tam trenowałam głównie na zewnątrz, a tutaj gramy w hali. Kocham mączkę, było trochę ślisko - mówiła Iga Świątek tuż po inauguracyjnym spotkaniu w drugiej rundzie WTA 500 w Stuttgarcie. Polka wygrała 6:2, 6:3 z Laurą Siegemund. Teraz przed nią zdecydowanie większe wyzwanie.
W ćwierćfinale nasza rodaczka zmierzy się z Mirrą Andriejewą. Kto będzie faworytką tego starcia? Trudno powiedzieć. Zdecydowanie większe sukcesy na kortach ziemnych odnosiła w przeszłości Świątek. Ba, w samym Stuttgarcie zgarnęła tytuł dwukrotnie. Jednak teraz jej forma jest sporą niewiadomą. Zmieniła trenera, wprowadziła nowe techniki i potrzeba czasu, by zweryfikować, czy są one właściwe. Z Siegemund poradziła sobie bez większych problemów, choć zdarzyła jej się chwila dekoncentracji.
Bilans bezpośrednich meczów z Andriejewą może natomiast wskazywać na Rosjankę. Jak dotąd panie rywalizowały trzykrotnie i dwa z tych spotkań wygrała młodsza tenisistka. Wszystkie pojedynki odbyły się jednak na nawierzchni twardej. - Iga ma wielkie sukcesy na mączce za sobą i jestem ciekawa, jak to będzie wyglądało. Gdy grałyśmy ostatni raz, cieszyłam się bardzo z każdego meczu, byłam na innym etapie, wszystko było dla mnie nowe, odczuwałam mniejszą presję - mówiła ostatnio Andriejewa.
Co więcej, Rosjanka przystąpiła do rywalizacji w Stuttgarcie tuż po triumfie w Linzu. Turniej odbywał się na mączce, co pokazuje, że na tej nawierzchni również czuje się dość komfortowo. Tam w finale pokonała Anastazję Potapową. Na koncie ma również tytuł z Adelajdy 2026, na kortach twardych. Z kolei Świątek w tym sezonie do finału dojść się jeszcze nie udało. Ba, nie zameldowała się nawet w półfinale. Właśnie w Stuttgarcie będzie miała kolejną okazję, by tego dokonać.
Zobacz też: Były trener Williams reaguje na problemy Świątek. "To mogłoby stać się potężną bronią".
Mecz Iga Świątek - Mirra Andriejewa w ćwierćfinale WTA 500 w Stuttgarcie zaplanowano na piątek 17 kwietnia. Rozpocznie się nie wcześniej niż o godzinie 17:00. Transmisję przeprowadzi Canal+Sport 2. Stream będzie dostępny na Canal+Online. Zapraszamy również do śledzenia relacji tekstowej z tego spotkania na stronie głównej Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.