Mijało ponad 150 minut walki w meczu Leylah Fernandez (Kanada, 25. WTA) - Zeynep Sonmez (Turcja, 79. WTA), gdy finalistka US Open z 2021 roku przegrywała w decydującym secie aż 1:5. Kanadyjka była zatem w arcytrudnej sytuacji, by awansować do ćwierćfinału turnieju WTA 500 na kortach ziemnych w Stuttgarcie.
Wtedy jednak nastąpił niesamowity zwrot akcji w tym pojedynku. Leylah Fernandez wygrała aż cztery gemy z rzędu i doprowadziła do remisu 5:5! W kolejnym gemie Kanadyjka została przełamana i rywalka prowadziła 6:5 i serwowała po zwycięstwo.
Fernandez znów pokazała charakter i doprowadziła do tie-breaka. W nim rollercoaster trwał. Kanadyjka rozpoczęła go świetnie, bo prowadziła 3:1. Wtedy przegrała jednak aż cztery punkty z rzędu i było 3:5. 23-letnia tenisistka odpowiedziała jednak w wielkim stylu, bo wygrała aż cztery akcje z rzędu i cieszyła się ze zwycięstwa. Pojedynek trwał trzy godziny i osiem minut, a zakończył się w czwartek tuż przed północą czasu polskiego.
- To był absolutnie epicki mecz - mówił na koniec komentator WTA. Obie zawodniczki miały bardzo duże problemy z wygrywaniem swoich gemów serwisowych. Fernandez sześć razy straciła swoje podanie, a rywalka - dziewięć.
Skrót z tego starcia można zobaczyć w linku poniżej.
Zobacz także: Świątek wygrała tam czterokrotnie. Ogłaszają. Padł rekord
Fernandez w ćwierćfinale zmierzy się z Jeleną Rybakiną (Kazachstan, 2. WTA), która pewnie pokonała Rosjankę Dianę Sznajder (19. WTA) 6:3, 6:4. W razie zwycięstwa Kanadyjka może w półfinale trafić na Igę Świątek.