Tenisowy kalendarz wskazuje jasno - rozpoczęło się granie na mączce. Ulubiona nawierzchnia Igi Świątek przez wiele lat przynosiła jej wielkie sukcesy. Najlepiej o tym świadczą cztery triumfy w wielkoszlemowym French Open. Polka na kortach Rolanda Garrosa triumfowała w latach 2020, 2022, 2023 i 2024.
Do powrotu na korty ziemne 24-latka przygotowała się pod okiem nowego szkoleniowca - Francisco Roiga. Polka przyznała, że podczas treningów w Akademii Rafaela Nadala na Majorce poświęciła czas na poprawę serwisu. Pierwszy mecz podczas turnieju w Stuttgarcie potwierdził, że są pewne problemy. Świątek dwukrotnie dała się przełamać Laurze Siegemund, a w tych dwóch gemach popełniła aż pięć podwójnych błędów. Inne elementy jednak działały więcej niż poprawnie, dzięki czemu Polka wygrała 6:2, 6:3.
Zobacz też: Świątek zaskoczyła na treningu. "Zagrałam więcej niż przez ostatnie dwa lata"
Jest to pierwszy krok na drodze do wielkoszlemowego Rolanda Garrosa. Okazuje się, że stawka tegorocznego French Open jest wyższa niż kiedykolwiek wcześniej. Organizatorzy poinformowali, że pula nagród wyniesie 61,7 miliona euro. Jest to wzrost względem zeszłorocznej imprezy o 9,5 proc., czyli ponad pięć milionów euro. Najmocniej odczują to kwalifikanci.
Organizatorzy chcą bowiem "pomóc najbardziej potrzebującym zawodnikom w finansowaniu ich sezonu". Przekazano, że łączna kwota przeznaczona na turnieje eliminacyjne wzrosła o 12,9 proc. Znacznie wzrosną wypłaty dla tenisistów, którzy odpadną w pierwszych trzech rundach - tutaj podwyżka wynosi 11 proc. Największy procentowy wzrost dotyczy zmagań na wózkach inwalidzkich. Pula w tych turniejach wzrosła do przeszło miliona euro, co jest przyrostem aż o 14,6 proc.
Tegoroczny Roland Garros rozegrany zostanie od 18 maja do 7 czerwca. Singlowych tytułów bronić będą Carlos Alcaraz oraz Coco Gauff. W zeszłym roku Iga Świątek dotarła do półfinału, w którym przegrała w trzech setach z Aryną Sabalenką.