Najlepsza polska tenisistka wraca do gry. Po przerwie, którą wypełniły treningi na Majorce pod okiem nowego trenera Francisco Roiga, 24-latka zagra na swojej ulubionej nawierzchni. Przeciwniczką w jej pierwszym meczu na mączce w Stuttgarcie będzie faworytka gospodarzy Laura Siegemund.
Wielu obserwatorów tenisa z wielkim zainteresowaniem oczekuje powrotu Igi Świątek do gry. Tym bardziej że ze Stuttgartem wiążą się miłe wspomnienia. W 2022 oraz 2023 roku Polka wygrywała mocno obsadzony turniej. W obu tych edycjach za każdym razem okazywała się lepsza od Aryny Sabalenki. W 2026 roku białoruska liderka rankingu WTA musiała wycofać się z rywalizacji, bo wcześniej w Miami doznała kontuzji kolana i nie zdążyła przygotować się do turnieju w Niemczech.
Iga Świątek po każdym zwycięskim finale wyjeżdżała ze Stuttgartu z samochodem marki Porsche. Do połowy 2025 roku Polka była zresztą ambasadorką tej firmy. W 2023 roku po swoim drugim sukcesie w turnieju podczas wywiadu tuż po finale powiedziała:
- Kolor wybierze tata, bo to auto będzie dla niego. On rozważa granatowy, ja mu mówię, że za nudny. Niech zaszaleje, może już nie mieć takiej okazji - przyznała Świątek. Model Porsche Taycan Turbo S Sport Turismo, który czekał na nią po finale, był warty mniej więcej 800 tys. złotych.
W 2024 roku najlepsza polska tenisistka w Stuttgarcie uległa w półfinale Elenie Rybakinie, a przed rokiem w 1/4 finału lepsza okazała się Jelena Ostapenko. Na tę pierwszą 24-latka może trafić w półfinale, na drugą już w kolejnym meczu. Jeśli oczywiście pokona Laurę Siegemund.
Jaki model czeka na zwyciężczynię tegorocznej edycji? To Porsche 911 Carrera S Cabriolet, którego cena rynkowa wynosi ponad 830 tys. zł.
W drodze do finału na Igę Świątek czeka pierwsza rywalka: Laura Siegemund. 38-letnia Niemka po niemal 3-godzinnej walce uporała się w I rundzie z Bułgarką Wiktoriją Tomową. Mecz Świątek-Siegemund rozpocznie się w środę 15 kwietnia nie wcześniej niż o 18.30. Relacja tekstowa z tego spotkania będzie dostępna na Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE.