Rybakina nawet tego nie ukrywa. Jasny sygnał dla Sabalenki

Jelena Rybakina w 2026 roku zdobyła już jeden tytuł wielkoszlemowy. Kazaszka w styczniowym finale Australian Open pokonała Arynę Sabalenkę i rozpoczęła pościg za liderką światowego rankingu. Obecnie zajmuje drugie miejsce w rankingu WTA i zamierza powalczyć o to, by w przyszłości zdetronizować Białorusinkę. Kolejny krok w tym celu postawi w Stuttgarcie, choć jak sama mówi, nie zaprząta sobie tym głowy.
Jelena Rybakina
Geoff Burke / IMAGN IMAGES via Reuters Connect

Przed nami turniej WTA 500 w Stuttgarcie. Podczas pierwszej w tym sezonie rywalizacji na mączce nie ujrzymy m.in. Aryny Sabalenki, która wycofała się z gry z powodu problemów zdrowotnych. Tym samym kilka zawodniczek będzie miało okazję do zmniejszenia straty punktowej do liderki światowego rankingu.

Zobacz wideo Daria Abramowicz może zostać z Igą Świątek do końca! "Bardzo jej ufa"

Rybakina nawet tego nie ukrywa. To jest jej celem

Jedną z faworytek do triumfu na niemieckich kortach jest Jelena Rybakina, która po fenomenalnym początku sezonu plasuje się tuż za plecami Białorusinki. Kazaszka zwyciężyła już w tym roku w Australian Open, a w turnieju rozgrywanym kilka tygodni temu w Miami odpadła w półfinale – notabene przegrywając z Sabalenką.

Na konferencji prasowej przed meczem drugiej rundy, w której Rybakina zmierzy się z Dianą Sznajder, kazachska tenisistka podkreśliła, że nie myśli o tym, jak duża różnica punktowa dzieli ją i Sabalenkę, ale nie kryła, że jest w stanie ją dogonić.

- Muszę dobrze wypaść. To jest najważniejsze. I jeśli zrobię wszystko, co trzeba, to myślę, że ten cel jest w moim zasięgu. Jest trudny, ale pracuję nad nim, więc mam nadzieję, że się uda. Nie patrzę też na punkty z każdego turnieju. Po prostu wiem, że muszę dobrze wypaść - powiedziała cytowana przez sportskeeda.com.

Rybakina nie wzięła udziału w pokazowym turnieju Porsche One Point Challenge. Swoją nieobecność usprawiedliwiła tym, że po rywalizacji w Miami potrzebowała nieco więcej czasu na odpoczynek.

- Miałam kilka dni wolnego i szczerze mówiąc, jet lag po Miami był dość dotkliwy, więc głównie spałam. Po rozpoczęciu przygotowań musiałam trochę popracować fizycznie, bo Indian Wells i Miami to długie turnieje, a podczas ostatniego meczu czułam, że moja forma trochę spadła i zdecydowanie musiałam nad tym popracować - przyznała.

Mecz Jeleny Rybakiny z Dianą Sznajder zaplanowano na czwartek 16 kwietnia. W środę z kolei Iga Świątek zagra przeciwko Laurze Siegemund. Relację tekstową na żywo z meczu Polki będzie można śledzić na portalu Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o: