"Dziękuję Ci Trenerze za ten czas i za lekcje, jakie dzięki Tobie odebrałam. Życzę Ci wszystkiego dobrego - zarówno zawodowo, jak i prywatnie" - tak Iga Świątek pożegnała Wima Fissette'a w mediach społecznościowych. 23 marca br. Polka ogłosiła publicznie, że zakończyła współpracę z belgijskim trenerem. Jego następcą został Hiszpan Francisco Roig, który przez ponad 15 lat znajdował się w sztabie Rafaela Nadala. Na razie nie wiadomo, która z tenisistek zostanie nową podopieczną Fissette'a.
Rosyjski portal championat.com sugeruje, że Fissette mógłby związać się z Mirrą Andriejewą, która jest aktualnie notowana na dziewiątym miejscu w rankingu WTA. Ostatnio Rosjanka wygrała turniej WTA 500 w Linzu, pokonując w finale 1:6, 6:4, 6:3 Austriaczkę Anastazję Potapową. Wówczas w boksie Andriejewej zabrakło jej trenerki Conchity Martinez, która dołącza do niej w Stuttgarcie.
"Moim zdaniem współpraca Mirry z Wimem może być obiecującym posunięciem i przynieść Andriejewej wiele nowych doświadczeń i umiejętności. Wygląda na to, że współpraca z Conchitą stopniowo dobiega końca pod każdym względem, więc czas iść dalej" - czytamy w artykule championat.com. Rosyjski dziennikarz dodaje, że Andriejewa musi poprawić swój forhend i mieć bardziej regularny serwis.
Zobacz też: Jest decyzja organizatorów ws. meczu Igi Świątek
Rosyjski komentator tenisowy Ilja Rywlin uważa, że teza łącząca Fissette'a z Andriejewą nie jest trafiona. - Biorąc pod uwagę negatywne doświadczenia Wima ze współpracy ze Świątek, to nie chciałbym, by on teraz trenował Mirrę. Fissette pracował głównie z dojrzałymi zawodniczkami, a kiedy został trenerem Qinwen Zheng, która wtedy miała 20 lat, to ich współpraca trwała zaledwie kilka miesięcy. Mirra ma teraz zaledwie 18 lat - stwierdził.
Rosjanin też nie widzi potrzeby, by Andriejewa rozstawała się z Conchitą Martinez. - Mirra ma wspaniałą relację z Conchitą. Nieustannie wymieniają przyjacielskie, wręcz matczyne, żarty i lubią ze sobą pracować. Poza kortem mają też ze sobą wiele wspólnego. Wierzę, że Mirra nadal się będzie rozwijać, a wzloty i upadki są całkowicie normalne. Tenis stał się sportem wymagającym fizycznie, konkurencja jest większa, więc niemożliwe jest wygranie wszystkiego w wieku 17-18 lat - dodał Rywlin.
Andriejewa wygrywa turnieje rangi WTA od 2024 r., kiedy to po raz pierwszy triumfowała w zawodach rangi WTA 250 w Iasi. W zeszłym roku Rosjanka wygrała dwa turnieje rangi WTA 100 - w Dubaju i Indian Wells. Teraz poza turniejem w Linzu Andriejewa okazała się najlepsza w turnieju w Adelajdzie, gdzie wygrała 6:3, 6:1 z Kanadyjką Victorią Mboko.