W minioną sobotę Marketa Vondrousova wróciła na kort po niemal trzech miesiącach przerwy. Wystąpiła w deblowym spotkaniu w ramach kwalifikacji do finałów Billie Jean King Cup. Z kolei w najbliższych dniach miała znów wystartować w zmaganiach singlowych, tym razem indywidualnie, nie dla drużyny narodowej. Zgłosiła się do WTA 250 w Rouen. Wiązała z tym turniejem spore nadzieje, ale już wiadomo, że ich nie spełni.
"Była mistrzyni Wimbledonu przekłada powrót na kort. (...) Wygląda na to, że nie jest jeszcze gotowa, ponieważ wycofała się z turnieju w Rouen" - poinformował portal thetennisgazette.com. Co jest powodem tej decyzji? Czy znów doznała kontuzji, a może wciąż doskwiera jej problem z barkiem? Tego nie wiadomo. To kolejna rezygnacja 26-latki w tym sezonie. Podobnie postąpiła w styczniu, wycofując się z Australian Open. Wtedy problemem był uraz.
W ostatnich dwóch latach z powodów zdrowotnych Czeszka była zmuszona aż trzykrotnie do kreczu. Tyle samo spotkań oddała walkowerem. Zanotowała spory zjazd w rankingu WTA. Po szóstej lokacie, którą zajmowała we wrześniu 2023 roku, nie ma już śladu. I tak nie jest tragicznie, bo teraz plasuje się na 45. miejscu. Ewentualne rezygnacje z kolejnych turniejów mogą ją jednak kosztować pozycję w TOP 100.
Vondrousova ma trzy tytuły rangi WTA w dorobku, w tym ten najcenniejszy - trofeum Wimbledonu z 2023 roku. Najlepiej czuje się na trawie, co potwierdziła też w poprzednim sezonie. Wygrała WTA 500 w Berlinie, co do dziś pozostaje jej ostatnim tytułem. W turnieju wielkoszlemowym w Londynie, który odbywał się kilka dni później, tak dobrze nie było. Czeszka zawiodła, bo zakończyła rywalizację na drugiej rundzie, zaskakująco ulegając Emmie Raducanu.
Zobacz też: Nie będzie polskiego meczu w Stuttgarcie! Nagła decyzja Polki.
Teraz tenisistki będą rywalizować na kortach ziemnych. Turniejem, który odbędzie się na tej nawierzchni, jest nie tylko ten w Rouen, ale też m.in. w Stuttgarcie. Tam o trzeci tytuł powalczy Iga Świątek. Polka triumfowała w Niemczech w latach 2022 i 2023. Rok temu odpadła w ćwierćfinale.