Wielki mecz Sinnera z Alcarazem w Monte Carlo! Oto nowy lider rankingu ATP

Jannik Sinner mistrzem ATP 1000 w Monte Carlo! Mecz miał niezwykle wyrównany przebieg, ale to Włoch zachował w nim zdecydowanie więcej spokoju. Nie podpalał się i w tych kluczowych momentach, wielokrotnie pod presją, potrafił zadać decydujący cios. Pokonał 7:6(5), 6:3 Carlosa Alcaraza i... powrócił na czoło stawki męskiego tenisa!
Carlos Alcaraz, Jannik Sinner
Screen z https://x.com/TennisTV/status/2043337118932410510

W niedzielę doszło do długo wyczekiwanego starcia - Carlos Alcaraz zmierzył się z Jannikiem Sinnerem w finale ATP Masters 1000 w Monte Carlo. Stawką był nie tylko tytuł, ale i prowadzenie w rankingu ATP. Przed tym pojedynkiem miano lidera piastował Hiszpan i wierzył, że ten stan rzeczy się nie zmieni. Zdawał sobie jednak sprawę, że rywal znajduje się w kapitalnej formie - zgarnął Sunshine Double (wygrał turnieje Indian Wells i Miami). 

Zobacz wideo Kamil Majchrzak o minionym sezonie. "Mam nadzieję, że jeszcze sporo przede mną"

Co za bój w pierwszym secie! Alcaraz skapitulował w samej końcówce

Było to już 18. bezpośrednie starcie tych panów w historii! Zdecydowanie lepszym bilansem legitymował się Alcaraz. Triumfował 11-krotnie. I to pierwsza rakieta świata lepiej rozpoczęła ten mecz. Już w drugim gemie przełamała Sinnera. Tyle tylko, że długo z prowadzenia się nie cieszyła. Włoch błyskawicznie wziął rewanż i doprowadził do wyrównania (2:2). 

Kolejne minuty charakteryzowały się zaciętą grą. Żaden z panów nie zamierzał odpuszczać i kibice zgromadzeni na trybunach w Monte Carlo byli świadkami tenisa na naprawdę wysokim poziomie. Z biegiem czasu większe kłopoty zaczął mieć Alcaraz. W piątym i dziewiątym gemie miał spore problemy z utrzymaniem serwisu. Pod presją grał jednak wyśmienicie i ostatecznie wyszedł z tarapatów obronną ręką. Nie udało mu się to dopiero w tie-breaku. Tym razem zimna głowa go zawiodła. Sinner był w nim wyraźnie lepszy, prowadził już 5-2. Choć Alcarazowi udało się doprowadzić do stanu 5-6, to przy własnym serwisie, w decydującym momencie, popełnił podwójny błąd i bez walki oddał ten set. Trwał on aż 74 minuty!

Zobacz też: Pokazali, z kim trenuje Świątek. Kolejne takie spotkanie. 

Alcaraz traci tytuł lidera ATP

Można było się spodziewać, że rozegranie kolejnego seta zajmie tenisistom podobną liczbę minut. Alcaraz musiał zrobić wszystko, by odrobić stratę i doprowadzić do trzeciej partii. I początek znów miał kapitalny. Już w pierwszym gemie miał szansę, by przełamać Włocha, ale jej nie wykorzystał. Co się odwlecze, to nie uciecze. Dokonał tego przy kolejnej okazji. Prowadził 2:1, a po chwili było 3:1, choć Hiszpan musiał się mocno postarać. Czwarty gem trwał kilkanaście minut, bronił w nim dwóch break pointów, ale podołał wyzwaniu.

Ten mecz był jednak pełen zwrotów. Do takowego doszło w szóstej odsłonie tego seta. Kiedy wydawało się, że to Alcaraz zapisze tę partię na koncie, stracił zimną krew, znów pozwolił rywalowi na rozpędzenie się i utracił serwis. To doprowadziło do wyrównania (3:3). A po chwili Sinner prowadził już 4:3. Co było dalej? Kolejne przełamanie dla Włocha. Był nie do zatrzymania. Alcaraz dwoił się i troił, ale powstrzymać rywala nie potrafił. Do kolejnego zwrotu już nie doprowadził. Mecz trwał łącznie dwie godziny i 15 minut.

Carlos Alcaraz - Jannik Sinner 6:7(5), 3:6

Tym samym to Jannik Sinner dopisał do konta trzeci tytuł w tym sezonie, a 27. w karierze. To również jego pierwszy triumf rangi Masters na kortach ziemnych. Dodatkowo wrócił na fotel lidera rankingu ATP. Obecnie jego przewaga nad Alcarazem wynosi... 160 punktów.

Więcej o: