Nigdy wcześniej Iga Świątek nie była aż tak dużą niewiadomą przed startem sezonu na mączce. Okres po Australian Open był dla niej bardzo trudny, co posadą przypłacił trener Wim Fissette. Jednak jeśli Polka ma się gdzieś sportowo odrodzić, to gdzie, jak nie na jej ulubionej nawierzchni. Szczególnie że trenowała ostatnio pod okiem nowego trenera Francisco Roiga oraz swego idola Rafaela Nadala. Obaj panowie przez lata ze sobą współpracowali, gdy 14-krotny mistrz Roland Garros był jeszcze aktywnym zawodnikiem.
Roig stoi przed trudnym zadaniem. Każdy nowy trener ma zawsze pewien okres ochronny, bo nie można oczekiwać, że piorunujące efekty przyjdą z dnia na dzień. Natomiast w przypadku tak utytułowanej zawodniczki, jak Iga, w dodatku tak mocnej na mączce, ten parasol długo nie wytrzyma. W podcaście "Trzeci Serwis" były piłkarz Artur Wichniarek objaśniał Lechowi Sidorowi, dlaczego Roig nie może zacząć wmawiać Idze, że ta będzie drugim Nadalem. Polka była już na szczycie i teraz musi znów odnaleźć to, co ją tam zaprowadziło.
- Nowy trener Igi nie może przyjść i powiedzieć "dobra Iga, ty będziesz nowym Rafą Nadalem". No nie będziesz. To, że Rafa Nadal jest jej idolem i ona jest dzisiaj super szczęśliwa, że on poświęca jej tyle czasu, nie zmienia faktu, że ona dziś musi wrócić do tego, co wywindowało ją do miana numeru jeden. Do tego swojego trochę innego grania. Jeśli znowu złapie pewność siebie w uderzeniu, w byciu na korcie, w podejmowaniu decyzji na korcie. Jej decyzji. To nie jest gra komputerowa, że Rafa i jej trener wezmą joystick i będą nią poruszać. Musi obudzić ten instynkt, który podpowiadał jej bardzo często, bardzo dobrze - powiedział Wichniarek.
Zdaniem byłego reprezentanta Polski kluczem i tak będzie kondycja psychiczna Igi. Przejechał się też przy okazji po sztabie tenisistki (z wyjątkiem Roiga oczywiście). - Ona jest dzisiaj na poziomie mentalnym... nie ma takiego poziomu. Jej wywiady, jej przepraszanie. Iga Świątek? Ma kogokolwiek przepraszać? No ludzie. To pokazuje, jak źle jest tam w środku. Igi, tego teamu, o którym nie chciał brzydko mówić Fissette. Tam są zachwiane relacje w tym teamie. Kto ma być głową, a kto ogonem - stwierdził Wichniarek.
Pierwszym turniejem na mączce w tym roku będzie dla Świątek WTA 500 w Stuttgarcie. Poznaliśmy już drabinkę tych zawodów, które startują w poniedziałek 13 kwietnia.