Ukraina prowadzi 2:0 po pierwszym dniu zmagań w Billie Jean King Cup. Nasze rywalki potrzebują już jednego punktu, by zapewnić sobie awans do finałów. Pierwszego dnia w meczach singlowych poległy Magda Linette, która przegrała z Magdą Kostiuk i Katarzyna Kawa, która dobrze zaczęła starcie z Eliną Svitoliną, ale musiała uznać jej wyższość.
Po tym spotkaniu Ukrainka udzieliła wywiadu na korcie, gdzie została zapytana o ocenę startu tego pojedynku przeciwko Polsce. - To dobry dzień i dobry start w naszym wykonaniu, ale jutro gramy kolejny mecz, więc musimy być skupione - podkreśliła, cytowana przez komentatora Polsatu Sport.
- Kawa na początku grała bardzo szybko i celnie. Byłam przygotowana na wszystko. Kapitan na początku tego spotkania mnie uspokoił. BJK Cup to też jest taka rywalizacja, gdzie nerwy trzeba trzymać na wodzy - dodała.
Później Elina Switolina zwróciła się do kibiców, w tym do Polaków. - Fajnie jest mieć takie wsparcie ukraińskich kibiców. Jestem z tego dumna. Nie mogliśmy zagrać w Ukrainie z wiadomych względów, ale gramy w przyjaznej nam Polsce i dziękujemy za gościnę - ogłosiła (tłumaczenie za Polsatem Sport).
Zobacz też: Linette musiała zastąpić Świątek. Demolka w drugim secie
Na koniec została zapytana o to, czy jest najlepiej przygotowana fizycznie w całej swojej karierze. - Robię wszystko, by być najlepiej przygotowana pod każdym względem, by najlepiej reprezentować swój kraj - zakończyła.
Trzeci mecz rozegrany zostanie w sobotę 11 kwietnia od godz. 12:00. Na korcie zaprezentują się Maja Chwalińska/Katarzyna Kawa i zmierzą się w deblu z parą Nadia Kiczenok/Ludmyła Kiczenok. Jeśli Polki wygrają, w czwartym meczu mogą zmierzyć się Magda Linette i Elina Switolina, a w czwartym pojedynku Katarzyna Kawa może podjąć Martę Kostiuk.