Czy królowa mączki znów przywdzieje swą koronę? Takie pytanie dotyczące Igi Świątek pobrzmiewa w głowach wielu kibiców i ekspertów przed rozpoczęciem "ceglanej" części sezonu. Polka zagra w Stuttgarcie, Madrycie, Rzymie oraz w Paryżu w Roland Garros już z nowym szkoleniowcem. Francisco Roig przez lata był członkiem sztabu Rafaela Nadala, najwybitniejszego tenisisty na kortach ceglanych w dziejach. Teraz Hiszpan chce najpierw przywrócić Polce blask na jej ulubionej nawierzchni, a potem przenieść tę formę na inne podłoża.
Nasza reprezentantka od wielu dni szlifuje swą dyspozycję na kortach Rafa Nadal Academy. Sam Nadal zresztą także z nią tam pracuje. To połączenie wywołało już strach u rywalek Świątek, które boją się, że po treningach z Roigiem oraz Nadalem, nasza reprezentantka może być już zupełnie nie do ruszenia na mączce. "To przerażające" - przyznawała Jessica Pegula w "The Player's Box Pocast". Z polsko-hiszpańskiej współpracy zadowolony jest za to Dawid Celt. Jeszcze przed zatrudnieniem Roiga przewijał się w spekulacjach jako nieoczywisty kandydat na trenera Igi. Teraz w rozmowie z TVP Sport nie ukrywał zachwytu tym, że Świątek się na to zdecydowała. Podkreśla też, iż w pewnym sensie nie ma w tym nic dziwnego.
- Z mojej perspektywy jest to naturalny wybór. Wiele wskazywało na to, że to będzie wybór właśnie hiszpański. Dużo osób łączy Igę z osobą Rafaela Nadala. Mają kontakt, mają relację i to jest fantastyczne. Sama obecność Rafaela na korcie i samo to, że na ciebie spojrzy, a nawet będzie w twoim otoczeniu, to jest kop pozytywnej energii. Trudno sobie wyobrazić coś większego. Jeżeli miałbym wskazać jednego trenera z zagranicy, który miałby być szkoleniowcem Igi, to bym powiedział właśnie, że będzie to Francisco Roig - powiedział Celt.
Świątek zdecydowała, że nie zagra w eliminacjach Billie Jean King Cup. Celt to kapitan naszej reprezentacji. Przyznał, iż bardzo chciał namówić Igę na występ. Rozumie jednak, że w obliczu tych wszystkich zmian, priorytety ustawiła inaczej. - Nałożyła się na to zmiana trenera, troszkę zamieszania w jej otoczeniu i to, że musi sobie wszystkie sprawy poukładać. To nie pierwszy, nie ostatni raz. Mam świadomość tego, że nie da się zrobić tak, żeby za każdym razem była z nami tutaj w kadrze. Bardzo bym jednak tego chciał - stwierdził trener.