Tytuł w Brisbane i Dubaju, a także finał Indian Wells - to najlepsze wyniki Daniiła Miedwiediewa z tego sezonu. Wszystkie sukcesy wywalczył na nawierzchni twardej, a teraz przeniósł się na tę najmniej przez siebie lubianą - "mączkę". Dość powiedzieć, że najdalej w Roland Garros dotarł do ćwierćfinału. Mimo wszystko nikt nie zamierzał spisywać jego występu w Monte Carlo na straty. Rywalizację rozpoczął od drugiej rundy i na tym też etapie ją zakończył, doznając bolesnej porażki przeciwko Matteo Berrettiniemu. "Rosjanin był bezradny, dostał dwa 'bajgle'. Był tak sfrustrowany, że na początku drugiego seta stracił głowę i... zaczął uderzać rakietą o kort" - relacjonował Norbert Amlicki ze Sport.pl.
Porażka 0:6, 0:6 nie przeszła bez echa w Rosji. Tamtejsze media były wręcz zszokowane. "Miedwiediew nigdy nie został tak upokorzony. Teraz boję się o Rosjanina" - pisał wprost Denis Pietrow z news.sportbox.ru, podkreślając, że był to "najgorszy mecz w karierze tego tenisisty". "Niewielu jest graczy w ATP tak nierównych, jak on" - dodawał.
"Nic nie zwiastowało tych problemów. Ba, na początku był nawet w stanie ugrać dwa break-pointy, ale na tym skończyły się pozytywy. To, co nastąpiło później, było koszmarem, trwającym całe 50 minut. Nawet w najgorszych pojedynkach Daniił nie wyglądał tak beznadziejnie. (...) Patrząc na ten wynik, a przede wszystkim na jego mowę ciała, wydaje się, że znów wpadł w kryzys. Niestety, takie bolesne porażki mogą go pogłębić, a nawet doprowadzić do końca kariery. Dlatego teraz martwimy się o niego. Pozostaje mieć nadzieję, że będzie potrafił przezwyciężyć kolejny kryzys i wrócić na szczyt" - pisał wprost dziennikarz.
Choć Miedwiediew nigdy nie był królem kortów ziemnych, to takiej porażki się nie spodziewano, co podkreślało medium. To był pierwszy raz w karierze, gdy Rosjaninowi nie udało się ugrać nawet gema. Ale nie tylko ten dziennikarz był zszokowany grą rodaka. "Miedwiediew przegrał 0:6, 0:6 z 90. tenisistą świata w Monte Carlo" - czytamy na championat.com. Redakcja przeanalizowała spotkanie i wskazała, co było słabą stroną tenisisty. "Jego serwis nie funkcjonował i popełniał częste błędy. Berrettini zdawał sobie z tego sprawę i to wykorzystywał. Taktyka Włocha zadziałała. Daniił nie mógł znaleźć rytmu i Matteo dwukrotnie zmiażdżył go do 0. Miedwiediew miał problemy, rzadko zdobywał punkty, a wygrywanie gemów nie wchodziło w grę" - czytamy.
Zobacz też: Dobre wieści dla Świątek. Groźna rywalka rezygnuje.
W osobnym artykule redakcja zwróciła uwagę na niechlubne osiągnięcie, jakiego świat męskiego tenisa nie widział od 10 lat. "Daniił jest pierwszym od 2016 roku graczem z TOP 10, który poniósł porażkę wynikiem 0:6, 0:6. Ówczesny numer "8" Tomas Berdych przegrał z Davidem Goffinem w III rundzie w Rzymie" - przypomniało medium. Wszystkie redakcje nie pomijały też informacji o wybuchach złości rodaka. Co dalej z Miedwiediewem? Wiele wskazuje na to, że Rosjanin wypadnie z czołowej "10" rankingu ATP. Obecnie plasuje się na 10. lokacie, ale bardzo blisko jest Alexander Bublik, który wciąż rywalizuje w Monte Carlo.