Trzy zwycięstwa w turnieju WTA 1000 w Rzymie, dwa w WTA 500 w Stuttgartcie, jedno w WTA 1000 w Madrycie i przede wszystkim cztery wielkoszlemowe triumfy w Roland Garros. Gdy nadchodzi sezon gry na mączce, Iga Świątek wkracza do swego królestwa. Tym razem jej zadaniem będzie niejako odkurzenie korony, bo w zeszłym sezonie nie dopisała sobie do dorobku żadnego "ceglanego" tytułu. Przy czym trzeba pamiętać, że od dawna przed startem gry na mączce wokół formy Polki nie było tylu znaków zapytania.
Porażka w Magdą Linette już w II rundzie w Miami zadziałało jak wielkie oczyszczenie. Świątek zwolniła trenera Wima Fissette'a i zatrudniła w jego miejsce Francisco Roiga, wieloletniego asystenta w sztabie Rafaela Nadala. Na korty akademii legendarnego Hiszpana zresztą zawitała, by odzyskać moc przed swą ulubioną częścią sezonu. Ostatnie dni spędziła na intensywnych treningach pod okiem nowego szkoleniowca, a także samego 14-krotnego mistrza Roland Garros. Praca cały czas wre i to nie tylko na korcie. Świadczy o tym najnowszy post w mediach społecznościowych Świątek.
Zawiera on nagranie, a właściwie kompilację kilku nagrań, na których widać, jak Polka nie oszczędza się na siłowni. - Długie dni szlifowania formy w Rafa Nadal Academy w świetnej atmosferze. Takie bloki treningowe zawsze przynoszą mi wiele satysfakcji i bardzo się cieszę, że znów to czuję - napisała Świątek. Zwróciła się też bezpośrednio do fanów. - P.S. Bardzo się cieszę filmikami z siłowni, którymi się ze mną dzielicie. Byle tak dalej! - czytamy w opisie posta na Instagramie.
Przed Świątek teraz mnóstwo pracy. Już w poniedziałek 13 kwietnia rusza turniej WTA 500 w Stuttgartcie (do 18 kwietnia). 21 kwietnia to początek turnieju WTA 1000 w Madrycie (do 3 maja), a już 5 maja wystartuje ostatni test przed Roland Garros, czyli WTA 1000 w Rzymie. Sam paryski turniej wielkoszlemowy wystartuje 24 maja. Świątek ma zamiar wziąć udział w każdej z tych rywalizacji.