Iga Świątek pod koniec marca ogłosiła w mediach społecznościowych, że nie zagra w Gliwicach w spotkaniu Polska - Ukraina. To był zresztą dla najlepszej polskiej tenisistki gorący okres, bo nieco wcześniej poinformowała również, że zmieni trenera. Na początku kwietnia oficjalnie stało się jasne, że w tej roli Wima Fissette'a zastąpi Francisco Roig. Podczas treningów na Majorce Świątek może także liczyć na mnóstwo porad od Rafaela Nadala.
Nieobecność Świątek w Gliwicach sprawia, że szanse reprezentacji Polski na pokonanie mocnej Ukrainy znacznie zmalały. W drużynie nie ma także Magdaleny Fręch, więc liderką drużyny Dawida Celta będzie Magda Linette (55. WTA).
Ukraina z kolei może liczyć m.in. na Elinę Switolinę (7. WTA) oraz Martę Kostjuk (27. WTA). W poprzednim sezonie ta reprezentacja dotarła do półfinału Billie Jean King Cup, a zatrzymały ją dopiero Włoszki. Kapitan Ukrainy Ilja Marczenko jest dobrej myśli przed starciem z Polską. Nie ukrywa zadowolenia z faktu, że w Gliwicach nie pojawi się Świątek.
- Oczywiście byliśmy bardzo zadowoleni ze składu reprezentacji Polski, ale mieliśmy co do tego pewne nadzieje, ponieważ w zeszłym roku Świątek nie grała dokładnie o tej porze - powiedział w rozmowie z portalem sport.ua.
- Tak, jest nam trochę łatwiej, ale mają bardzo mocną drużynę: Linette, Chwalińska i Kawa, i wszystkie są w dobrej formie. Gramy u nich, więc mecz zawsze będzie trudny - dodał.
Marczenko zwrócił uwagę na to, że Ukraina ma wiele tenisowych talentów. Dla niego to przyjemność czuwać nad tak mocną reprezentacją.
- Jestem bardzo zadowolony z naszego składu. Tak, oczywiście, mamy dwie, można powiedzieć, elitarne zawodniczki singlowe i bardzo mocną drużynę deblową [...] I tak, mamy dość mocną żeńską drużynę tenisową, więc mam w czym wybierać. Muszę więc mieć oko na wszystkie dziewczyny. Rozmawiałem z wieloma z nich. Jestem zadowolony z tego składu na kortach ziemnych. Myślę, że może nie jest najlepszy, ale jest jednym z najlepszych. I ogólnie rzecz biorąc, mamy obecnie jedną z najlepszych drużyn na świecie - dodał.
Mecz Polska - Ukraina odbędzie się w dniach 10-11 kwietnia. Najpierw w piątek od godziny 16 czekają nas dwa pojedynki singlowe, a dzień później wszystko rozpocznie się o godz. 12:00, kiedy zmierzą się deblistki. Później dojdzie do dwóch spotkań w grze pojedynczej.