8 marca - to właśnie wtedy ostatni raz zagrała w tym sezonie Emma Raducanu, triumfatorka US Open 2021. Brytyjka wówczas w III rundzie prestiżowego turnieju WTA 1000 na kortach twardych w Indian Wells przegrała 1:6, 1:6 z Amerykanką Amandą Anisimową (6. WTA).
Od tamtej pory Emma Raducanu nie pojawiła się w żadnym turnieju i tak naprawdę nie wiadomo, jaki jest tego powód. "Cała Wielka Brytania od tygodni jest wstrząśnięta tajemniczym zniknięciem czołowej tenisistki Emmy Raducanu. Opuściła ona już kilka turniejów i nie zapowiada się na rychły powrót. Brytyjka wycofała się z dwóch turniejów: w Miami i austriackim Linzu. Jednak cała Wielka Brytania od dawna zastanawia się, gdzie dokładnie się podziała" - pisze sportnieuws.nl.
"Co stało się z Raducanu, brytyjską gwiazdą? Jest to owiane tajemnicą" - pisze brytyjski "Daily Express".
Dziennik dodaje, że 23-letnia tenisistka wciąż zmaga się z następstwami wirusa, którym zaraziła się w lutym. Raducanu chce w pełni wyzdrowieć na rozpoczęcie sezonu na kortach ziemnych.
Brytyjka już w turnieju w Indian Wells mówiła niepokojące słowa. - Patrząc wstecz, myślę, że Bliski Wschód wymagał ode mnie zbyt wiele. Źle się czułam i w pewnym sensie zmusiłam się do grania tam. To było niepotrzebne - przyznała wtedy.
Na Bliskim Wschodzie poradziła sobie fatalnie. Raducanu najpierw poddała mecz w trzecim secie w I rundzie w Dausze z Kolumbijką Marią Camilą Osorio (81. WTA) przy wyniku 6:2, 4:6, 0:2, a potem odpadła już w I rundzie w Dubaju, przegrywając 1:6, 7:5, 2:6 z Chorwatką Antonią Ruzić (57. WTA).
"Od tamtej pory nie było o niej słychać w Wielkiej Brytanii. Najprawdopodobniej miną tygodnie, zanim wróci na kort tenisowy" - dodaje sportnieuws.nl.
Zobacz także: Nadal uczy Świątek swojej zabójczej broni. "Budzi postrach"
Raducanu w tym sezonie ma bilans: osiem zwycięstw i siedem porażek. Jej największy tegoroczny sukces to finał turnieju w Cluj-Napoce. Przegrała w nim 0:6, 2:6 z Rumunką Soraną Cirsteą (29. WTA).