Fissette wraca na ławkę trenerską po rozstaniu ze Świątek

23 marca 2026 roku - tego dnia Iga Świątek ogłosiła zakończenie współpracy z Wimem Fissettem. Całkowicie na tzw. lodzie Belg jednak nie został. Okazuje się, że już wkrótce znów zawita na ławkę trenerską. Wiadomo, kogo poprowadzi.
Iga Świątek, Wim Fissette
Polsat Sport

Trofeum Wimbledonu, a także triumfy w Cincinnati i Pekinie - to sukcesy, jakie pod okiem Wima Fissette'a odniosła Iga Świątek. Dość rozczarowujący początek tego sezonu sprawił, że współpraca nie przetrwała próby czasu. "Oboje pragnęliśmy więcej i ciężko na to pracowaliśmy, ale dzieliliśmy ważne chwile i doświadczenia. Iga, życzę ci teraz powodzenia i sukcesów w przyszłości. Jestem pewien, że je osiągniesz" - tak Belg pożegnał się z tenisistką. Całkowicie bezrobotny jednak nie pozostaje. Już wkrótce znów zobaczymy go na korcie, w jednym ze sztabów.

Zobacz wideo Świątek sprzeciwia się rewolucji w tenisie. Sabalenka uważa inaczej

Rozstał się ze Świątek, ale wciąż ma zajęcie. Wim Fissette znów na ławce trenerskiej

Jak donosi Belgijska Federacja Tenisa, Fissette wciąż pozostaje związany z kadrą narodową. Już od kilku lat prowadzi panie w rywalizacji Billie Jean King Cup. Na oficjalnej stronie związku pojawił się skład tenisistek, które wezmą udział w kwalifikacjach do turnieju finałowego BJKC. I na samym dole widnieje nazwisko kapitana drużyny. Jest nim właśnie Fissette.

Tak więc w dniach 10-11 kwietnia Belg zagości w Ostendzie, gdzie jego zespół powalczy z USA. Największą gwiazdą kadry Fissette'a będzie Elise Mertens, 20. tenisistka singlowego zestawienia, a także liderka rankingu debla. Oprócz niej miejsce w drużynie otrzymały Hanne Vandewinkel, Sofia Costoulas, Greet Minnen i Magali Kempen.

Zobacz też: Już wiedzą, co czeka Świątek pod wodzą Roiga. "Może okazać się kluczowe". 

Wim Fissette czeka na oferty?

W przeszłości Fissette łączył pracę trenera Świątek z pracą w kadrze. W związku z tym nie zawsze był obecny u boku Polki, gdy ta pojawiała się na korcie. W jej sztabie zabrakło go m.in. w listopadzie, kiedy to 24-latka rywalizowała w play-offach BJKC. A to dlatego, że on sam prowadził Belgię w starciach z reprezentacją Niemiec i Turcji.

Co dalej z jego przyszłością? Prowadził tak wiele uznanych tenisistek, m.in. Kim Clijsters, Simonę Halep, Wiktorię Azarenkę, Angelique Kerber czy Naomi Osakę, że najpewniej długo wolny nie pozostanie. Z pewnością będzie jednym z najbardziej pożądanych trenerów, mimo że współpraca ze Świątek nie ułożyła się tak, jak oczekiwały tego obie strony. 

Więcej o: